Reklama

Rynek eurodolara: senny, a może raczej zwodniczy?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Po nerwowej końcówce piątkowej sesji na rynku eurodolara zakończonej umocnieniem się zielonego względem euro, kurs po raz kolejny zatrzymał się w rejonie magicznego już poziomu 1,2700. Niedźwiedzie znowu zatem nie poradziły sobie z tym charakterystycznym obszarem, co w pierwszej części poniedziałkowej sesji skutkowało odreagowaniem i powrotem kursu w okolice 1,2750 - 1,2770.

Publikacja: 29.05.2006 14:39

Można powiedzieć, że bezpośrednią przyczyną piątkowej aprecjacji waluty amerykańskiej były dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Mogło tak być, ale wcale nie musiało, ponieważ spadki eurodolara nabrały tempa jeszcze przed opublikowaniem wszystkich danych o stanie amerykańskiej gospodarki. Wszystko więc wskazuje na to, że na rynku w dalszym ciągu bardzo aktywne są spekulacje wokół decyzji Fed w sprawie kosztu pieniądza. Ostatnie informacje o stanie amerykańskiej gospodarki zdają się powoli negować dotychczasowy scenariusz zaprzestania podnoszenia stóp procentowych. Najbliższe posiedzenie Fed w tej sprawie jest zaplanowane na 29 czerwca. Wcześniej, bo 8 czerwca planowane jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego w analogicznej sprawie. W przypadku decyzji ECB ostatnio dużo mówi się o tym, że najbliższa podwyżka może sięgnąć nawet 50 punktów bazowych. Jeśli do tego dodamy dużą ilość informacji zaplanowanych na najbliższy tydzień nie dziwić powinien fakt dzisiejszego znacznego ograniczenia zmienności i uspokojenia nastrojów.

Niepokojące doniesienia napływają ciągle z Iranu, gdzie tamtejsza telewizja poinformowała dzisiaj o prowadzeniu badań nad fuzją jądrową. Fuzja jądrowa jest reakcją polegającą na łączeniu się lekkich jąder atomowych w jądra cięższe, o większej liczbie atomowej. Reakcje termojądrowe w gwiazdach są podstawowym źródłem energii i stanowią mechanizm tworzenia pierwiastków chemicznych (nukleogeneza) np. we wnętrzu Słońca. W warunkach ziemskich reakcje termojądrowe zrealizowano w próbnych wybuchach termojądrowych.

O godzinie 14:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2760 dolara.

Gracze kierujący się analizą fundamentalną uwagę swoją w tym tygodniu skupią przede wszystkim na: publikacji protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC (środa), miesięcznym raporcie z rynku pracy i zamówieniach fabrycznych (piątek).

Sytuacja techniczna eurodolara: pomimo ostatniej -piątkowej silnej fali umocnienia dolara nie doszło do skutecznego przejścia przez strategiczny już rejon figury 1,2700. Poziom ten jak więc widać jest najwyraźniej bardzo mocno broniony. Nie wykluczone zatem, że pojawiające się ostatnio plotki o umiejscowionych poniżej tego miejsca stop lossach dużych transakcji są prawdziwe. Tak, czy inaczej w dalszym ciągu poruszamy się w trendzie horyzontalnym z lekka presją na spadki. Sygnalną potwierdzającą możliwość dalszej aprecjacji dolara jest nadal poziom 1,2700. Poniedziałkowe bardzo niemrawe odreagowanie świadczyć może o zarysowującej się powoli na horyzoncie presji na mocniejszego dolara. Jak wskazuje jednak dotychczasowa praktyka sygnału potwierdzającego taki scenariusz spodziewać się można dopiero pod postacią reakcji na dane makro. Obserwując rynek można odnieść wrażenie, że inwestorom powoli zaczynają ciążyć tak wysokie notowania euro kosztem dolara. Nie można w związku z tym wykluczyć, że najbliższy atak na 1,2700 zakończy się rozstrzygnięciem kierunku. Patrząc na rynek pod katem analizy intra day miejsca charakterystyczne wyrysować można w sposób następujący: 1,2700 - wsparcie o znaczeniu psychologicznym, 1,2680 - drugie wsparcie; 1,2785 - pierwszy opór, 1,2830 - drugi opór. Obszar pomiędzy 1,2775 - 1,2830 wykorzystany może być do odnawiania krótkich pozycji.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Polska waluta przywitała nowy tydzień na silniejszych pozycjach względem głównych walut. O godzinie 14:15 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9200 złotego, natomiast za jednego dolara 3,0740. Wręcz senny przebieg poniedziałkowej sesji zarówno na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych jak i na krajowym rynku walutowym wskazują, że część inwestorów najwyraźniej przedłużyła sobie weekend. Nie jest wykluczone, że są to również pierwsze oznaki przygotowywania się rynku do zapowiedzianego na wtorek i środę posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem większości analityków, na majowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Tak, czy inaczej najbliższe godziny nie powinny zmienić dotychczasowego obrazu.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - zgodnie ze wcześniejszymi założeniami jesteśmy nadal świadkami korekty ostatniej fali umocnienia złotego. Najbliższe godziny ze względu na brak ważnych danych makro przynieść mogą kontynuację tymczasowego uspokojenia i ustabilizowania się notowań w rejonach poziomów charakterystycznych: 3,0600 na USD/PLN i 3,9100 - 3,9200 na EUR/PLN. Zagrożenie dalszej deprecjacji w dalszym ciągu jest jednak bardzo realne. Sygnały, które mogą "poruszyć" złotym mogą mieć obecnie dwa źródła: polska polityka oraz dynamiczne zmiany na światowym rynku walutowym. Jak na razie utrzymujący się na rynku światowym słaby dolar skutecznie powstrzymuje wyraźniejszą deprecjację polskiej waluty na krosie USD/PLN. Najbliższy opór wyrysować można na 3,1100 - 3,1200. Możliwe w najbliższym czasie umocnienie dolara względem euro poniżej poziomu 1,2700 stać się może bezpośrednią przesłanką wzrostów powyżej 3,1300 złotych za jednego dolara.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama