Wczorajszej stabilizacji nie sprzyjał również kalendarz danych makroekonomicznych, gdzie przewidziano jedynie dane na temat deficytu na rachunku obrotów bieżących w Eurolandzie w marcu. Dane okazały się nieznacznie gorsze od prognoz (deficyt na poziomie 1,3mld EUR - prog. 1mld EUR), ale nie zdołały znacząco wpłynąć na rynek. Jeśli chodzi o publikacje, to na dzisiaj zaplanowano jedynie dane na temat indeksu zaufania konsumentów podawanego przez Conference Board za maj. Oczekuje się jego odczytu na poziomie 101pkt. Warto również przypomnieć, że dzisiaj zaczyna się pierwszy dzień posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie zmian stóp procentowych zapadnie zatem jutro. Rynek oczekuje, że cena pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie, czyli 4%.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia krótkoterminowa sytuacja eurodolara uległa obecnie pogorszeniu. Pod koniec piątkowych notowań byliśmy świadkami umocnienia się dolara, sprowadzającego kurs pod poziom około 3-tygodniowej linii wzrostowej. Jak na razie nie udało się jeszcze kupującym powrócić nad przełamany opór, który aktualnie znajduje się przy cenie 1,2770. Najbliższym wsparciem pozostaje natomiast cena 1,27 i jej przebicie miałoby szansę doprowadzić do wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Bez większych rozstrzygnięć w krótkim terminie przedstawia się sytuacja na parze dolara względem jena japońskiego. Od kilku dni ceny ukształtowały tutaj coś w rodzaju trójkąta zwyżkującego, który może obecnie sugerować umocnienie się dolara. Warunkiem byłoby wybicie cen powyżej jego górnego ograniczenia, które aktualnie zlokalizowane jest na poziomie 112,92. Ograniczenie dolne znajduje się z kolei przy cenie 112,00 i można założyć, że jego przełamanie byłoby już negatywnym dla posiadaczy dolara sygnałem, oddalającym wariant umocnienia amerykańskiej waluty w krótkim terminie.