Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień nie zmienił znacząco perspektyw na głównych parach. Średnioterminowa sytuacja posiadaczy amerykańskiej waluty nadal nie jest zbyt dobra i minione dni jej nie zmieniły. Główne pary w dalszym ciągu tkwią w zakresie kilkutygodniowych trendów horyzontalnych, ale taki układ nadal sprzyja posiadaczom krótkich pozycji w amerykańskiej walucie.

Publikacja: 03.06.2006 20:55

Jak się okazało, również publikowane w minionych dniach dane makroekonomiczne nie zdołały wyraźnej wpłynąć na rynek. Główną atrakcją tygodnia był oczywiście piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Najważniejszą jego składową jest zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych. Oczekiwano, że przybędzie ok. 170k nowych miejsce pracy, podczas gdy okazało się, że przybyło ich jedynie 75k. Te dane wyraźnie amerykańskiej walucie zaszkodziły i tydzień zakończyliśmy niezbyt przyjemnym akcentem dla jej posiadaczy. Co więcej, ta sytuacja zbliżyła nas również do średnioterminowych rozstrzygnięć, czyli możliwości zakończenia krótkoterminowej konsolidacji i wyznaczenia kolejnej fali deprecjacji dolara. Z pozostałych danych w zasadzie żadne nie zdołały jakoś wyraźniej poruszyć rynkiem walutowym.

Jeśli chodzi o nadchodzący tydzień, to tutaj sytuacja przedstawia się dosyć ciekawie. Z jednej strony mamy bowiem rynek skłonny do dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty, do czego zakusy obserwowaliśmy już w końcówce piątkowych notowań, ale z drugiej strony poważniejszych impulsów do dalszych zmian cen nie dostarczą publikacje makroekonomiczne w nadchodzącym tygodniu. W kalendarzu nie mamy w zasadzie żadnej, istotnej publikacji. Z danych z rynku amerykańskiego w poniedziałek dowiemy się tylko ile wyniósł indeks ISM dla sektora usługowego za maj. Na środę przewidziano publikacje danych na temat kredytu konsumenckiego oraz tradycyjnie cotygodniowych danych na temat zmian zapasów paliw. W czwartek dowiemy się jak zmieniły się zapasy w hurtowniach oraz tradycyjnie poznamy dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Jeśli chodzi o końcówkę tygodnia, to przewidziano tu publikacje bilansu handlu zagranicznego oraz zmian poziomu cen w imporcie oraz eksporcie. Jak więc widać, nie są to raczej publikacje, które mogłyby poważniej wstrząsnąć rynkiem, choć warto także pamiętać, że jeżeli rynek jest już technicznie dojrzały do wygenerowania silniejszego ruchu, to w zasadzie powód / impuls znajdzie się sam. Spójrzmy teraz na sytuację na poszczególnych parach z nieco dalszej perspektywy.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

W ostatnich tygodniach można nieco narzekać na brak konkretnego kierunku. O ile sytuacja w krótkim terminie może być już nieco męcząca, o tyle jeśli spojrzymy na układ średnioterminowy, wówczas robi się nieco ciekawiej. Otóż warto zauważyć, że cała, obecna konsolidacja przebywa w górnej części ostatniej fali wzrostowej. Biorąc pod uwagę relacje wielkości tej konsolidacji i długości oraz dynamiki poprzedzającej ją fali wzrostowej, można to interpretować jako coś w rodzaju chorągiewki / flagi, a więc aktualny układ cały czas sprzyja stronie popytowej i to posiadacze długich pozycji są obecnie preferowani. O zmianie tej sytuacji powinno nas poinformować wybicie kursu pod okolice 1,27.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Ze średnioterminowego punktu widzenia posiadacze amerykańskiej waluty nie są również w najlepszej sytuacji, jeśli spojrzymy na relację dolara względem jena japońskiego. Korekta wzrostowa, jaka pojawiła się w drugiej połowie maja doprowadziła jedynie do okolic 113,00 - 113,50. Jest to strefa oporu wynikająca z obecności 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, jak również przełamany niedawno dołek ze stycznia. Można więc powiedzieć, że w średnim terminie jest to pierwszy z poważniejszych oporów. Jeśli docelowo byki nie zdołają się z nim uporać, wówczas niezbyt dobrze świadczyłoby to o kondycji popytu i należałoby się w rezultacie spodziewać ponownego ataku na okolice majowych dołków (109,00) z perspektywą ich przełamania włącznie.EUR/JPY

Niewiele zmieniła się za to sytuacja na eurojenie. Od dłuższego już czasu jesteśmy świadkami wahań w obrębie górnego ograniczenia długoterminowego klina zwyżkującego. Ciągłe przekraczanie tego poziomu czyni go obecnie mało wiarygodnym. Można więc założyć, że najbliższym, średnioterminowym oporem są okolice kwietniowych maksimów przy cenie 145,50, natomiast za wsparcia należałoby uznać rejony majowego dołka przy 140,00. Można założyć, że wybicie poza ten obszar mogłoby być impulsem do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen. Obecnie sytuacja techniczna tej pary nie jest więc jednoznaczna.

GBP/USD

O wiele inaczej przedstawia się kwestia średnioterminowej sytuacji na funcie względem amerykańskiej waluty. Po niedawnym, silnym wzroście od okolic maja obserwujemy lekką tendencję korekcyjną. Jak na razie posiadacze długich pozycji na tej parze nie mają specjalnie powodów do zmartwień. Rynek w ramach korekty zatrzymał się na pierwszym, kluczowym wsparciu, czyli rejonie 1,85. Z tych okolic obserwowaliśmy już dosyć istotne odbicie, co sugeruje, że nadal spełnia ono swoje popytowe znaczenie. Można więc powiedzieć, że póki 1,85 się trzyma, byki nadal mają na tej parze średnioterminową przewagę, a dopiero jego przełamanie winno zapoczątkować jakąś głębszą korektę niedawnej fali deprecjacji dolara.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Mniej więcej analogiczne wnioski można obecnie wyciągnąć, jeśli spojrzymy na dzienny wykres dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj również od okolic połowy maja pojawiła się korekta wcześniejszej fali spadkowej. Problem w tym, że bykom nie udało się jak na razie uporać z najbliższym poziomem oporu, czyli okolicami 1,2260. Końcówka tygodnia zakończyła się kolejną falą osłabienia dolara, zatem biorąc pod uwagę ujęcie średnioterminowe, można się obecnie spodziewać ze strony podaży próby ponownego ataku na okolice 1,1919. Jego skuteczne przełamanie winno się przełożyć na pogłębienie spadku w stronę 1,13 - 1,15. Oczywiście o poprawie technicznej sytuacji tej pary świadczyłoby wyjście kursu przynajmniej powyżej okolic 1,2260. Wówczas byłaby z kolei szansa na pogłębienie korekty w stronę 1,2550.

Rynek krajowy

USD/PLN

Niewiele nowego po ostatnich dniach można powiedzieć na temat dolara względem złotego. Tutaj również strona podażowa zdaje się utrzymywać wypracowaną wcześniej przewagę. Nie udało się w maju bykom wyprowadzić trwale kursu powyżej rejonu 3,11 i w rezultacie obserwowaliśmy z nieco wyższego poziomu dynamiczne cofnięcie. Można więc powiedzieć, że obecnie o poprawie sytuacji na tej parze świadczyłoby wyjście cen powyżej poziom 3,1250. Wówczas zostałaby otwarta droga w kierunku ponad półrocznej, spadkowej linii trendu zlokalizowanej przy cenie 3,22. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to niezmiennie pozostają nimi okolice majowych dołków przy 2,9850 oraz niżej zeszłoroczne minima przy 2,90.

EUR/PLN

Bardzo ciekawa z technicznego punktu widzenia sytuacja ma obecnie miejsce na parze eurozłotego. Stronie popytowej nie udaje się jak na razie przełamać istotnego ze średnioterminowego punktu widzenia wsparcia, zlokalizowanego przy cenie ok. 3,9850 - 4,00. Jest to bowiem linia szyi kilkumiesięcznej formacji odwróconej RGR. Warto również zwrócić uwagę, że prawe ramię tej formacji ukształtowane zostało jako ruch powrotny do przełamanej w marcu, 2-letniej linii bessy. Można więc powiedzieć, że trwałe przełamanie kwietniowych maksimów w rejonie 4,00 byłoby na tej parze bardzo silnym sygnałem kupna, który powinien się przełożyć na wzrost w kierunku kolejnej strefy podażowej w rejonie 4,25 - 4,30. Póki jednak wspomniana strefa oporu nie zostanie przełamana, nadal kupujący krajową walutę mogą wyraźniej zaznaczyć swoją obecność.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Niewiele nowego można natomiast powiedzieć na temat koszyka względem krajowej waluty. Majowa korekta zatrzymała się na poziomie 3,55, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie kwietniowej fali aprecjacji złotego. W średnim terminie nadal mamy do czynienia z serią coraz niżej położonych maksimów i minimów, zatem można powiedzieć, że rynek cały czas znajduje się pod presją podaży. O zmianie tej sytuacji świadczyłoby wyjście kursy powyżej okolic 3,65, gdzie znajduje się marcowy wierzchołek, jak również około roczna, spadkowa linia trendu. Wówczas zostałaby otwarta droga w kierunku 3,75 - 3,80.

GBP/PLN

W średnim terminie interesująca sytuacja ma obecnie miejsce na funcie względem krajowej waluty. W połowie maja silne osłabienie złotego doprowadziło do wyraźnego przełamania rocznej linii bessy. Od połowy maja jesteśmy świadkami umacniania się krajowej waluty, ale jak na razie nie udało się stronie podażowej powrócić poniżej poziomu rocznej linii trendu. Może to zatem sygnalizować kształtowanie jedynie ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu. Jeśli średnioterminowy sygnał kupna funta za złotego miałby ulec potwierdzeniu, to kupujący powinni teraz doprowadzić do wybicia powyżej majowego wierzchołka, czyli rejonu 5,8750. Cofnięcie się pod poziom przełamanej linii trendu (obecnie 5,66) ponownie poprawiałoby sytuację posiadaczy krajowej waluty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Wstępne sygnały zmiany trendu pojawiły się również na parze franka szwajcarskiego względem krajowej waluty. W maju doszło do dynamicznego przełamania 2-letniej linii bessy. Ostatnie, nieznaczne umocnienie złotego również można na tej parze traktować w kategoriach ruchu powrotnego i jeśli wstępne sygnały kupna franka za złotego miałyby ulec potwierdzeniu, kupujący powinni przełamać teraz barierę 2.5750. Jeśli chodzi o poziom wsparcia, to za istotny należałoby uznać okolice 2.4650. Ich przełamanie oddalałoby już korzystne dla posiadaczy długich pozycji perspektywy i prawdopodobnie przyszłoby nam niebawem zmierzyć się z rejonem 2,40.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama