Z konsolidacji wyszliśmy w dół. Mamy zatem powtórkę z wczoraj. Prawie.
Wczoraj spadek miał miejsce w końcówce sesji, a nam dziś brakuje jeszcze
sporo do zakończenia notowań. Tym samym jest jeszcze szansa, by podnieść
ceny. Pytanie, po co? Nie wiem, tak samo, jak nie wiedziałem po co je
podnosić rano. Są jednak tacy zapaleńcy, którym chce się takie zabawy