Reklama

I co dalej z dolarem?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsza sesja na rynku eurodolara zgodnie z oczekiwaniami przyniosła sporo emocji. Najważniejsze wydarzenie, jakim była decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie podniesienia głównej stopy procentowej o 25 pb. z pewnością zaskoczyła cześć inwestorów.

Publikacja: 09.06.2006 09:23

Po nastrojach i późniejszej reakcji rynku było wyraźnie widać, że część z graczy liczyła na dwukrotnie wyższą podwyżkę kosztu pieniądza. Tracącemu na wartości w reakcji na komunikat euro, nie pomogła nawet dość optymistyczna wypowiedź prezesa ECB. Triched powiedział, że rezygnacja z polityki akomodacji w przyszłości jest pewna, jeżeli rozwój gospodarki eurolandu będzie następował według założonego przez EBC scenariusza. Zaznaczył, że EBC nie ma "planu podwyżek", a jego przyszłe decyzję w sprawie stóp będą zależeć do danych makro. Ujawnił, że choć większość członków rady EBC opowiedziało się za podwyżką stóp o 25 pkt. bazowych, część chciało, aby wzrosły one o 50 pkt. bazowych. Dzieła zniszczenia długich pozycji na rynku eurodolara dopełniła informacja na temat ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z opublikowanym komunikatem Departamentu Pracy liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła w USA w minionym tygodniu do 302 tys. wobec 337 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Rynek na podstawie wcześniejszych prognoz przygotowany był na spadek do 325 tys. W wyniku zbiegu niekorzystnych danych dla posiadaczy waluty europejskiej doszło do przełamania magicznej do tej pory bariery wsparcia 1,2700, co spowodowało pękanie stop loss-ów, efekt domina i wykształcenia minimum na poziomie 1,2625.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2635 dolara.

Wiele wskazuje na to, że inwestorzy nie zaznają spokoju również i podczas dzisiejszej sesji. Na godzinę 14:30 czasu polskiego zapowiedziana jest bowiem publikacja wartości bilansu handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych za kwiecień. Prognozy wskazują na możliwość pogorszenia wyniku w stosunku do ostatniego odczytu.

Sytuacja techniczna eurodolara: po wczorajszych wydarzeniach znaleźliśmy się poniżej figury 1,2700. Doszło zatem do wyłamania się kursu dołem z trwającej od kilku tygodni konsolidacji. Można w związku z tym sądzić, że przynajmniej z technicznego punktu widzenia byki znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Analizując rynek pod kątem analizy intra day dojść można już do nieco innych wniosków. Innymi słowy do czasu publikacji danych makro zza oceanu nie można wykluczyć korekty wczorajszych spadków. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,2620 - wsparcie intra day; 1,2550 - silne średniookresowe wsparcie; 1,2660 - I opór; 1,2700 - kluczowy opór.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Wczorajsze godziny handlu jak też dzisiejszy poranek na krajowym rynku walutowym potwierdziły wczorajszy scenariusz. W wyniku silnego wpływu czynników z rynku światowego zobaczyliśmy ruch przede wszystkim na parze USD/PLN. Ekstremum wykształciło się podczas nocnych godzin handlu i wyniosło 3,1380. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9530 złotego, a za jednego dolara 3,1230.

Rynek złotego w dalszym ciągu jest jeszcze dość płytki, co widać szczególnie wyraźnie w kontekście zmian na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i wąskich oscylacji na parze EUR/PLN. Inwestorzy czekają jeszcze na bocznym torze i nie można w związku z tym wykluczyć, że i dzisiaj pozostaniemy pod wpływem sentymentu panującego na świecie.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - jest obecnie najlepszym sygnalizatorem zmian pochodzących stricte z naszego kraju. W dalszym ciągu w przypadku tej pary pozostajemy w konsolidacji ograniczonej poziomami: 3,9150 - 3,9650. Zmiany na wskaźnikach technicznych jak na razie nie generują sygnałów mogących stać się podstawą do wyłamania z tej formacji. Zmiany na USD/PLN mogą mieć i dzisiaj większą skalę niż zazwyczaj nie mniej jednak z technicznego punktu przekłucie strefy oporów nie zostało jeszcze wstecznie potwierdzone, w związku z tym oczekiwać można odreagowania i przynajmniej na tej parze umocnienia polskiej waluty. Silnym wsparciem jest obecnie rejon figury 3,0900.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama