Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień niemal od początku przebiegał pod znakiem wzrostu wartości dolara. Na eurodolarze nie powiódł się kupującym atak na majowe maksima w rejonie 1,2970 i z tych okolic obserwujemy już sukcesywny spadek kursu. Znalazło to oczywiście swoje przełożenie na pozostałe, główne pary, gdzie sytuacja posiadaczy amerykańskiej waluty uległa poprawie.

Publikacja: 09.06.2006 16:13

Umacniający się dolar zdołał zaszkodzić złotemu. W zasadzie ciężko się doszukiwać konkretnych przyczyn wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Można zakładać, że rynek po prostu technicznie dojrzał do większego ruchu (przez ostatni miesiąc mieliśmy do czynienia z męczącym trendem horyzontalnym), natomiast informacje docierające na rynek mają już wówczas charakter impulsu popychającego ceny w którąś ze stron. Wśród podawanych powodów wzrostu wartości dolara na pierwszy plan wysuwają się słowa Bena Bernanke, który dał jednoznacznie do zrozumienia, że FED może dalej podnosić cenę dolara. Inwestorzy wyczytali to ze stwierdzenia, że FED użyje wszelkich dostępnych narzędzi, aby zapobiec rosnącej inflacji. Takie deklaracje natychmiast wzmocniły dolara, czego z kolei nie można już powiedzieć o giełdzie, która dopiero w końcówce tygodnia łapie oddech po poprzedniej przecenie. Amerykańskiej walucie, wbrew pozorom, mogła pomóc czwartkowa decyzja ECB w sprawie wzrostu stóp procentowych o 25pb. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami. Warto jednak zauważyć, że euro się po niej osłabiło (na czym z kolei skorzystał dolar), co mogło z kolei sugerować, że część rynku po cichu liczyła na podwyżkę rzędu 50pb. Czwartkowy impuls aprecjacji dolara wzmocniły jeszcze dane z amerykańskiego rynku pracy. Szacowano, że ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniesie w minionym tygodniu 325k, podczas gdy faktycznie było ich 305k. Na dokładkę w piątek inwestorzy dostali jeszcze dane o mniejszym deficycie handlowym w kwietniu, który wyniósł 63,4mld USD, a spodziewano się go na poziomie 65mld USD. Dane również pomogły amerykańskiej walucie. Warto w tym momencie zwrócić uwagę na fakt, że być może rynek wchodzi w fazę dokładnie przeciwną do tego, co widzieliśmy jeszcze miesiąc temu, gdy dolar notorycznie tracił na wartości. Teraz praktycznie każda, korzystna dla dolara informacja od razu przekłada się na aprecjację amerykańskiej waluty. Dobrym testem kondycji rynku w krótkim terminie byłoby pojawienie się informacji, które teoretycznie powinny dolara osłabić. Jeśli zostaną one zignorowane, wówczas należałoby się spodziewać dalszego wzrostu wartości dolara.

Jeśli chodzi o kalendarium danych makroekonomicznych na najbliższy tydzień, to będzie on już pod tym względem nieco bardziej ciekawy od tego, co mogliśmy oglądać w minionych dniach. Na poniedziałek zaplanowano publikację danych na temat deficytu budżetowego w USA w maju. We wtorek otrzymamy dane na temat sprzedaży detalicznej oraz zapasów w firmach, a także inflacji PPI (liczonej w cenach producentów). W środę z kolei również mamy dane o inflacji, ale tym razem CPI (dane o PPI oraz CPI będą szczególnie przez rynek śledzone, zwłaszcza w kontekście ich wpływu na dalsze decyzje władz monetarnych). Oprócz środowej CPI, wieczorem poznamy również kluczowy w nadchodzącym tygodniu raport na temat stanu amerykańskiej gospodarki, czyli Beżową Księgę. Na czwartek zaplanowano indeks NY Empire State, dynamikę produkcji przemysłowej, wykorzystanie potencjału produkcyjnego, indeks Philadelphia FED oraz jak zwykle cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tydzień zakończymy już nieco spokojniej, bowiem zaplanowano jedynie publikację indeksu nastroju Michigan Sentiment (dane wstępne za czerwiec). Jak więc widać, potencjalnych impulsów o charakterze fundamentalnym nie powinno brakować. Proponuję teraz spojrzeć na średnioterminową sytuację techniczną na poszczególnych parach.

Rynek zagranicznyEUR/USD

Ze średnioterminowego punktu widzenia w minionych dniach doszło już do zmiany sytuacji na eurodolarze. Od około czterech tygodni rynek tkwił w konsolidacji w rejonie 1,27 - 1,29. Końcówka tygodnia doprowadziła już do wyraźnego umocnienia dolara i wybicia się kursu z tego zakresu dołem. Może to więc obecnie sugerować, że w najbliższych dniach dolar będzie pod presją kupujących. Jeśli wybicie byłoby kontynuowane, docelowo można by się liczyć ze spadkiem w kierunku 1,2335 - 1,25. Oporem jest teraz 1,2750 oraz wyżej dobrze znane maksima z ostatnich tygodni przy ok. 1,2975.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Interesująca sytuacja ma obecnie również miejsce na parze dolara względem krajowej waluty. Udało się graczom przełamać rejon oporu przy 113,50, co z kolei otwiera teraz drogę do pogłębienia korekty poprzedniego spadku. Warto jednak zauważyć, że jak na razie kupujący mają nieco problem z uporaniem się z przełamaną wcześniej linią trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest w rejonach 114,00. Można zakładać, że jeżeli nie uda się kupującym powrócić powyżej jej poziomu, to można by tu mówić jedynie o ruchu powrotnym, co z kolei mogłoby zachęcać do ponownego ataku podaży na tej parze. Jeśli chodzi o kolejne opory, to takowych doszukiwać należałoby się przy cenie ok. 115,50, natomiast rolę wsparcia pełni teraz poziom 113,00.

EUR/JPY

Miniony tydzień był również ciekawy na parze euro względem jena japońskiego. Kupujący przetestowali okolice 145,50, czyli rejony kwietniowych maksimów. W pierwszym podejściu nie udało się tego oporu przełamać i po jego nieznacznym naruszeniu byliśmy świadkami dynamicznego odbicia się z tych oporów. Można jednak powiedzieć, że średnioterminowa sytuacja byków na tej parze nadal pozostaje korzystna i docelowo należałoby się spodziewać jeszcze jednej próby podejścia pod rejon 145,50. Po wczorajszym odbiciu jego wiarygodność jako oporu uległa tutaj zwiększeniu, a zatem konsekwencje jego ewentualnego przełamania również powinny być znacznie większe.

GBP/USD

Sytuacja posiadaczy dolara uległa również poprawie na parze funta względem amerykańskiej waluty. Nie udało się tu stronie popytowej utrzymać poziomu wsparcia przy cenie 1,85. Jego przełamanie przełożyło się z kolei na spadek w stronę 1,8370. Można obecnie zakładać, że cofnięcie się kursu pod 1,85 pogorszyło już sytuację techniczną tej pary. Poziom ten jest obecnie najbliższym oporem, zatem póki nie uda się bykom powyżej tej podażowej bariery powrócić, przewagę można by przypisywać bardziej stronie podażowej.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Posiadacze amerykańskiej waluty nieco poprawili swoją sytuację także na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Nie udało się stronie podażowej utrzymać najbliższego oporu przy cenie 1,2260 i kurs powrócił już powyżej tej bariery. Może to zatem obecnie sugerować, że będziemy świadkami dalszego pogłębienia wzrostu wartości amerykańskiej waluty w stronę kolejnego poziomu oporu, czyli rejonu 1,2560. Jeśli chodzi o wsparcia, to obecnie głównym nadal pozostają okolice majowych dołków przy 1,1919. Dopiero ich przełamanie byłoby sygnałem zakończenia korekty i tym samym otwierało drogę w stronę minimów z końca 2004, czyli 1,13.

Rynek krajowy

USD/PLN

Zachowanie dolara na głównych parach walutowych znalazło również swoje przełożenie w zachowaniu złotego. Na dolarze względem krajowej waluty udało się w końcówce tygodnia zaatakować rejonu maksimów z połowy maja przy 3,1250. Ich naruszenie może obecnie sugerować, że korekta kwietniowej przeceny próbuje zabrnąć nieco dalej. Obecnie oporu doszukiwałbym się przy cenie 3,21, czyli ponad półrocznej linii spadkowej, którą można również uznać za górne ograniczenie kanału. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowych doszukiwałbym się obecnie przy cenie 3,05.

EUR/PLNTutaj nadal znajdujemy się w bardzo ciekawym z technicznego punktu widzenia miejscu, a mianowicie tuż pod poziomem linii szyi kilkumiesięcznej formacji odwróconej RGR. Można obecnie zakładać, że jeżeli udałoby się kupującym sforsować zakres 3,9850 - 4,00, wówczas należałoby oczekiwać nieco bardziej wyraźnej fali wzrostowej. Byłby to również sygnał potwierdzający marcowe przełamanie 2-letniej linii bessy. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcie, to należałoby się go doszukiwać przy cenie 3,90.

PLN BASKET

Reklama
Reklama

Interesująco zrobiło się także na koszyku. Jego umocnienie w minionych dniach zdołało doprowadzić do testu poziomu najbliższego oporu przy cenie 3,55, czyli majowego wierzchołka, pokrywającego się dodatkowo z 61,8% zniesieniem kwietniowej fali spadkowej. Można więc zakładać, że jeżeli udałoby się bykom poziom 3,55 trwale przełamać, winno się to przełożyć na zniesienie całej, ostatniej fali spadkowej, czyli na wzrost w kierunku 3,6420. Obecnie podażowe znaczenie tych okolic wzmocnione jest również obecnością kilkumiesięcznej linii spadkowej. Najbliższe wsparciem znajduje się teraz przy cenie 3,4875.

GBP/PLN

Nadal nierozstrzygnięta sytuacja panuje na funcie względem krajowej waluty. Z jednej strony mamy do czynienia z przełamaniem w maju poziomu rocznej linii spadkowej, co należałoby już utożsamiać z symptomami zmiany trendu. Z drugiej jednak strony pojawiło się również osłabienie, które na obecnym etapie należałoby interpretować jako jedynie ruch powrotny do przełamanej linii trendu. Problemem, z jakim muszą się obecnie zmierzyć gracze jest to, czy majowe maksima zostaną przełamane, a tym samym średnioterminowy sygnał sprzedaży złotego zostanie potwierdzony, czy może nie uda się bykom tego dokonać a rynek cofnie się pod poziom przełamanej linii trendu. O dalszym kierunku zmian cen ma szanse zadecydować wybicie poza zakres 5,67 - 5,8750.

CHF/PLN

Bez większych zmian przebiegają natomiast notowania na parze franka szwajcarskiego względem krajowej waluty. O dalszych losach zadecydować tutaj powinno wybicie się poza krótkoterminowy zakres horyzontalny w rejonie 2,50 - 2,5730. Układ techniczny w dużej mierze przypomina to, czego jesteśmy świadkami na funcie względem złotego. Tutaj również inwestorzy utknęli na ruchu powrotnym do przełamanej niedawno, 2-letniej linii bessy. Można obecnie założyć, że przełamanie majowych maksimów (2,5730) sygnalizowałoby potwierdzenie symptomów zmiany trendu na tej parze. Jeśli jednak rynek przełamie poziom 2,50, widmo dalszej kontynuacji zwyżki zostanie znacząco oddalone.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama