Reklama

Czarny wtorek na rynkach wschodzących

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Ostatnie kilkanaście godzin na rynku eurodolara pomimo publikacji ciekawych (odbiegających od prognoz) informacji makroekonomicznych przebiegły dość spokojnie. Kurs waluty amerykańskiej do euro utrzymał się w wąskim przedziale zmian.

Publikacja: 13.06.2006 10:41

Zwolenników euro nie skłoniły do zdecydowanego działania nawet wydawałoby się bardzo ważne informacje o stanie amerykańskiej gospodarki. Podany do wiadomości publicznej w późnych godzinach wieczornych czasu polskiego komunikat o wysokości deficytu budżetowego w Stanach Zjednoczonych (za maj) pokazał wzrost znacznie powyżej oczekiwań - odnotowano 42.8 mld USD (ostatni odczyt wyniósł: 35,4 mld USD). Wiele wskazywać zatem zaczyna, że rynek szukając stanu równowagi przygotowuje się już do zapowiedzianych na czwartek danych na temat przepływu kapitału do Stanów Zjednoczonych. Pamiętajmy, że ostatni odczyt tego wskaźnika wywołał lawinową wyprzedaż waluty amerykańskiej. Póki co, czynnikiem jak się wydaje sprzyjającym jeszcze zwolennikom dolara są spadki cen na rynkach towarowych z miedzią i złotem na czele. Dzisiaj rano za uncję złota trzeba było zapłacić 592,5 dolara.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2576 dolara.

Wtorek to z punktu widzenia informacji makroekonomicznych przede wszystkim kolejne dane zza oceanu. Najważniejsze wśród nich będą: sprzedaż detaliczna oraz inflacja za maj. Z Eurolandu opublikowane zostaną istotne informacje na temat indeksu koniunktury instytutu ZEW za czerwiec.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie godziny pokazały stabilizację, i ograniczenie dynamiki z jaką mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich kilku sesji. Niedźwiedzie nie zdołały zbliżyć się do wskazywanego kluczowego wsparcia 1,2550. Może to świadczyć o wyhamowywaniu tendencji spadkowej widocznej od 07 czerwca. Z punktu widzenia analizy intra day ciężko jest jeszcze mówić o wyraźnym formowaniu bazy pod korektę. Widać jednak pewne zarysy, które świadczyć mogą o przynajmniej tymczasowym zakończeniu powrotu do silniejszego dolara. Utrzymanie się notowań powyżej 1,2565 w ciagu najbliższych godzin dac może sygnał do odnawiania długich pozycji. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,2565 - wsparcie intra day; 1,2550 - silne średniookresowe wsparcie; 1,2620 - I opór; 1,2700 - kluczowy opór.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Na rynku złotego godziny poranne pokazały silną wyprzedaż polskiej waluty. Złoty w wyniku dzisiejszej deprecjacji stracił najsilniej na parze USD/PLN, gdzie szczyt odnotowany został na poziomie 3,2000, natomiast na EUR/PLN ekstremum wyniosło 4,0260. Czas (przed otwarciem sesji polskiej) i skala ruchu świadczyć mogą, że twórcami osłabienia złotego są najprawdopodobniej duże banki i fundusze inwestycyjne, które zdecydowały, że dalsze trzymanie polskiej waluty obarczone jest zbyt dużym ryzykiem. Bez wątpienia do takich zmian na krajowym rynku walutowym przyczyniły się ostatnie plotki o dymisji Zyty Gilowskiej. Przypomnijmy tylko, że ostatnio doradca ekonomiczny premiera Marek Zuber przyznał, że byłaby ona dobrym kandydatem na prezesa NBP.

Wszystko więc wskazuje na to, że wtorkowa sesja przebiegała będzie pod znakiem dużych i nerwowych zmian. Utrzymanie się tak wysokich poziomów do końca dzisiejszej sesji wprowadzi zagrożenie trwalszego powrotu na rynek słabszego złotego. Kluczowe poryto: 3,2250 dla USD/PLN i 4,0350 na EUR/PLN.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama