Reklama

TMS: Komentarz popołudniowy

Rynek zdyskontował publikację danych o inflacji w USA Środa nie przyniosła umocnienia złotego, a przebieg notowań pokazał, że na razie na rynku przeważają pesymiści. O godz. 16:46 za euro płacono 4,0360 złotego, a za dolara 3,1990 zł.

Publikacja: 14.06.2006 17:04

Dzisiejszy odczyt danych o krajowej inflacji w sektorze konsumenckim okazał się wyższy od oczekiwań. O godz. 14.00 GUS poinformował, że wskaźnik CPI w maju wzrosło w ujęciu miesięcznym do 0,5% (oczekiwane 0,4%), natomiast w ujęciu rocznym zanotowano wzrost do poziomu 0,9% (oczekiwane 0,8%). O tym, że presja inflacyjna w gospodarce narasta, świadczą także opublikowane dzisiaj dane o podaży pieniądza M3 w maju, która wzrosła o 2,3% wobec oczekiwanych 1,1%. Zdaniem wiceministra finansów Stanisława Kluzy w czerwcu wskaźnik cen może wzrosnąć do poziomu 1,0-1,1 proc. r/r, a na koniec roku wynieść 1,3-1,4 proc. r/r. Pozytywna dla złotego była natomiast dzisiejsza publikacja danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących, który spadł w kwietniu do 152 mln EUR wobec prognozowanych 243 mln EUR, a w handlu odnotowaliśmy nadwyżkę na poziomie 62 mln EUR. Dobrze należy odebrać także informację resortu finansów o wykonaniu planu budżetowego od stycznia do maja (założony deficyt budżetowych wykonano w 47,8 proc. wobec szacowanych 49,5-51,0 proc. planu.

Zgodnie z oczekiwaniami byliśmy natomiast świadkami osłabienia dolara na rynkach światowych. Publikacja kluczowych danych tego tygodnia, czyli inflacji konsumenckiej w USA, okazała się być już zdyskontowana przez rynek. Stało się tak, mimo, że odczyty z godz. 14:30 okazały się wyższe od oczekiwań. Zgodny z prognozami był tylko odczyt CPI w ujęciu miesięcznym, który wyniósł 0,4 proc. m/m. W ujęciu rocznym było to już 4,2 proc. wobec prognozowanych 3,9 proc., a najbardziej analizowane odczyty bazowe (z wyłączeniem zmian cen żywności i energii) wyniosły odpowiednio 0,3 proc. m/m i 2,4 proc. r/r. Na rynku spodziewano się odpowiednio 0,2 proc. m/m i 2,3 proc. r/r. Podwyżkę stóp procentowych przez FED w końcu czerwca mamy, zatem "jak w banku", a to, co stanie się później zależeć będzie od interpretacji dzisiejszych danych przez członków FED. O godz. 16:49 za jedno euro płacono 1,2618 dolara, wobec 1,2535 w trakcie dnia.

Sporządzili:

Marek Rogalski

Wojciech Maciak

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama