Indeks zaczął od niemal całkowitego odrobienia strat z fixingu, ale wzrost

błyskawicznie topnieje z każdą transakcją i zostało już tylko +21 pkt. Ale

te punkty to nie zasługa największych spółek, czy właśnie odbijających

banków, a mniejszych firm. Gdy ruszą blue chipy, znowu będziemy przy

sesyjnym maksie. 52 53 MP