Reklama

TMS: Komentarz poranny

Dolar osłabł mimo zbliżającego się posiedzenia FED Rynek międzynarodowy: Mimo, że do posiedzenia amerykańskiego banku centralnego pozostało już tylko kilka dni, a oczekiwania z nim związane jeszcze w ubiegłym tygodniu były dosyć duże (niektórzy mówili o podwyżce stóp o 50 p.b.), to dolar wczoraj pozostawał w defensywie. Kurs EUR/USD wzrósł z okolic 1,25 do 1,2617 dzisiaj w nocy.

Publikacja: 27.06.2006 10:03

Później sytuacja się ustabilizowała i o godz. 9:38 za jedno euro płacono 1,2605 dolara.

Amerykańskiej walucie nie pomogły zbytnio wczorajsze dane o sprzedaży nowych domów, która wzrosła w maju o 4,6 proc. m/m. Na rynku coraz wyraźniejszy staje się pogląd, iż dalsze podwyżki stóp procentowych zaszkodzą wzrostowi gospodarczemu Stanów Zjednoczonych. Dlatego też z dużą uwagą śledzone będą dzisiejsze informacje o sprzedaży domów na rynku wtórnym (prognozowany jest gorszy odczyt względem kwietnia) i dane o indeksie zaufania konsumentów Conference Board za czerwiec, które pokażą, jaki jest wpływ wysokich cen ropy.

Wczorajsze spotkanie bankierów w Banku Rozliczeń Międzynarodowych w szwajcarskiej Bazylei zwiększyło oczekiwania rynku na globalne podwyżki stóp procentowych. O rosnącej presji inflacyjnej w światowej gospodarce mówił wczoraj dyrektor generalny BIS, Malcom Knight. Aktywni byli także członkowie Europejskiego Banku Centralnego. Yves Mersch wzbudził oczekiwania, co do 50 p.b. podwyżki stóp procentowych, a Guy Quaden zasugerował, że bank centralny może podnieść stopy już podczas "roboczego" posiedzenia zaplanowanego na 3 sierpnia, jeżeli wymagać tego będzie sytuacja. Nastroje te nieco schłodził dzisiaj rano Jean Claude Trichet, który przyznał, że ECB podejmie decyzje we właściwym momencie, nie mówiąc nic o terminie.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych z Niemiec. Opublikowane dzisiaj rano informacje o cenach importu w maju (7,5 proc. r/r) pokazały najwyższy odczyt od listopada 2000 r., co potwierdza rosnącą presję inflacyjną. Z kolei dzisiaj o godz. 10:00 opublikowany zostanie indeks IFO obrazujący nastroje w niemieckim biznesie w czerwcu. Oczekuje się odczytu na poziomie 105,0 wobec 105,6 w maju. Nie można wykluczyć, że z racji Mundialu będzie on lepszy. Z kolei po południu opublikowane zostaną wspominane wcześniej dane o zaufaniu konsumentów i sprzedaży nowych domów w USA.

Naszym zdaniem w kontekście zbliżającego się posiedzenia FED dolar powinien zyskać na wartości. Tym samym sugerowalibyśmy dzisiaj sprzedaż EUR/USD w okolicach 1,2615 z celem do 1,2550. Zlecenie "stop-loss" sugerowalibyśmy ustawić w okolicach 1,2640.

Reklama
Reklama

Rynek krajowy:

Wczorajsza sesja pokazała, że apogeum wyprzedaży naszej waluty jest już za nami. Po tym jak wczorajsza próba ataku powyżej 4,1150 na EUR/PLN okazała się nieudana inwestorzy przystąpili do szybkiej realizacji zysków, co zaowocowało powrotem w okolice 4,07-4,08. Dzisiaj rano za jedno euro płacono 4,0650 zł, a za dolara 3,2280 zł.

Nadal nerwowa sytuacja panowała wczoraj w regionie, a zwłaszcza w Turcji. Na specjalnie zwołanym nadzwyczajnym posiedzeniu w niedzielę, bank centralny zdecydował o podwyżce stóp procentowych do poziomu 17,00 proc., a wczoraj także na trzecią już na przestrzeni ostatnich tygodni interwencję. Pytanie jednak, czy takie doraźne działania przyniosą efekt w średnim terminie. Do tego potrzeba silnego, fundamentalnego impulsu. Nadal nerwowo było także na Węgrzech, gdzie inwestorzy nadal krytycznie podchodzą do rządowego programu redukcji ogromnego deficytu budżetowego. W efekcie kurs euro w relacji do forinta oscylował wokół poziomu 280.

U nas inwestorzy postanowili dać swoisty kredyt zaufania nowemu ministrowi finansów, Pawłowi Wojciechowskiemu, po tym jak on i premier zapewnili o kontynuacji dotychczasowej polityki prowadzonej przez Zytę Gilowską. O tym czy tak się stanie pokażą jednak nie deklaracje, a pierwsze działania nowego szefa resortu. Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Nikt jednak nie liczy na zmiany w poziomie stóp procentowych, a istotniejsze będą opinie nt. inflacji i perspektyw reform fiskalnych w kontekście ostatniego odwołania Zyty Gilowskiej.Naszym zdaniem dzisiejsza sesja powinna być już spokojniejsza - notowania euro powinny oscylować w przedziale 4.06-4.09 zł, a dolara 3.2250 - 3.2600 zł. Sytuacja taka może utrzymać się nawet do czwartkowego posiedzenia FED.

Sporządził:

Marek Rogalski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama