Deprecjacja dolara względem euro sięgnęła podczas godzin handlu azjatyckiego poziomu 1,2620. I jak zwykle po silniejszym ruchu w obszarze konsolidacji tak i tym razem kolejne godziny przyniosły techniczną korektę. W rezultacie o godzinie 15:00 za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2564 dolara. Inwestorzy wpatrzeni w sytuację gospodarki amerykańskiej nie reagowali na opublikowane w dniu dzisiejszym ważne skądinąd dane z Eurolandu. Wiadomości te przeszły zupełnie bez echa przez europejskie rynki finansowe. Wskaźnik zaufania niemieckiego biznesu zgodnie z podanym do opinii publicznej komunikatem wzrósł w czerwcu nieoczekiwanie do najwyższego poziomu od 15 lat. Jak poinformował Ifo, jego wartość sięgnęła 106,8 pkt. i jest najwyższa od lutego 1991 roku. Ekonomiści oczekiwali spadku wartości indeksu do 105 pkt. ze 105,7 pkt. w maju. W kwietniu wskaźnik Ifo osiągnął najwyższą wartość od 15 lat, wynosił 105,9 pkt. Dodatkowo członek rady EBC Nicholas Garganas przed zapowiedzianym na pierwsza połowę lipca posiedzeniem ECB powiedział, że Europejski Bank Centralny jest gotów przyspieszyć tempo podwyższania stóp procentowych, aby zachować kontrolę nad inflacją. Wypowiedzi takie świadczą, że możliwe staje się podniesienie kosztu pieniądza nawet o 50 punktów bazowych, co do tej pory nie było nawet brane pod uwagę przez większość analityków.
Dzisiaj jeszcze rynki poznają kolejny, po wczorajszym komunikat z amerykańskiego rynku nieruchomości. Na godzinę 16:00 czasu polskiego zapowiedziano najnowszy odczyt wartości sprzedaży domów na rynku wtórnym za maj. Prognozy zakładają -1,5%, przy ostatnim odczycie na poziomie -2%. Z uwagi na wagę tego komunikatu oczekiwana w tym samym czasie wiadomość o indeksie zaufania konsumentów Conference Board może mieć ograniczone znaczenie.
Sytuacja techniczna eurodolara: W średnim horyzoncie czasu znajdujemy się nadal jeszcze w obszarze minimów po aprecjacji dolara trwającej od 04 czerwca. Piątkowe ruchy determinowane informacjami makro zza oceanu spowodowały krótkotrwałe pogłębienie dołków. W dalszym ciągu jednak rejon 1,2555 jest bardzo istotny, co potwierdziły wczorajsze zmiany i wzrost kursu do poziomu 1,2620. Aktualny obraz zaczerpnięty z analizy intra day potwierdza wcześniejsze sygnały. Byki przynajmniej do czwartkowego komunikatu po posiedzeniu FOMC powinny rosnąć w siłę. Poziomem do odnawiania długich pozycji jest w dalszym ciągu obszar wskazywanego już kilkakrotnie wsparcia 1,2555. Aktualny pozostaje wskazywany w związku z tym target w rejonie figury 1,2700, gdzie dojść może do bardziej zdecydowanej realizacji zysków.
RYNEK KRAJOWY
Po poniedziałkowym uspokojeniu nastrojów przyszedł czas na refleksję i tym samym dalsze zmiany w kierunku południowym na większości par z udziałem polskiej waluty. Rosnący optymizm poparty dynamicznymi zmianami głównych indeksów na warszawskim parkiecie spowodował, że na parze EUR/PLN doszło do pogłębienia wczorajszego dołka. Obecnie najniższy poziom na tej parze w horyzoncie ostatnich kilku sesji wynosi 4,0520. Spadki widoczne były również i na parze USD/PLN, gdzie minimum wyniosło 3,2200. Można zatem spokojnie powiedzieć, że rynek coraz wyraźniej szuka poziomu względnej równowagi. Jutro poznamy decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Inwestorzy zgodnym chórem twierdzą, że obniżek kosztu pieniądza nie będzie, co więcej na rynku zaczynają pojawiać się plotki, że w dłuższym okresie czasu dojść może do podniesienia stóp. Pewnym sygnałem mogącym potwierdzać taki scenariusz jest sytuacja w regionie. Jak podał po posiedzeniu banku rzecznik prasowy: Bank Centralny Słowacji (NBS): pozostawił we wtorek stopy procentowe bez zmian. Pamiętajmy jednak, że bank podwyższył wcześniej stopy procentowe pod koniec lutego - o 50 pkt bazowych i była to pierwsza podwyżka od prawie 4 lat.O godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0720 złotego, a za dolara 3,2310.