Nastroje się nie zmieniły: inwestorzy w dalszym ciągu oczekują 25 punktowej podwyżki kosztu pieniądza. W przeciwieństwie do wliczonej już w obowiązujące ceny podwyżki głównej stopy procentowej niepewność panuje wokół tego, co nastąpi po niej. Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych są już na dość wysokich poziomach. Zakończenie prowadzonej przez Fed polityki monetarnej prowadzonej na zasadzie "step by step" jest w związku z tym coraz bliższe. Obok pozostawiającej coraz więcej znaków zapytania sytuacji makroekonomicznej największej światowej gospodarki inwestorów coraz bardziej niepokoi również sytuacja geopolityczna. Chodzi tutaj oczywiście o ciągle napięte stosunki na linii USA - Iran. Na rynku pojawiły się ostatnio pogłoski mówiące, że Teheran nie odpowie na propozycje koalicji "sześciu" w tym tygodniu, jak pragnie tego Biały Dom, tylko dopiero w połowie sierpnia. Odzwierciedleniem rosnącego zniecierpliwienia są rosnące ceny ropy naftowej na rynku światowym, a to jak pokazuje doświadczenie nie wróży dobrze "zielonemu" Cena czarnego złota z sierpniowych kontraktów zdrożała wczoraj na NYMEX o 27 centów do 72,19 USD i zbliżyła się do trzytygodniowego maksimum. W czasie sesji dochodziła nawet do 72,77 USD.
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2544 dolara.
Czwartek pod katem danych makroekonomicznych to oczywiście długo wyczekiwana decyzja Zarządu Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych. To kluczowe w tym tygodniu wydarzenie poprzedzone zostanie kilkoma bardzo ważnymi informacjami statystyczno-ekonomicznymi również zza oceanu, które wpłynąć mogą na bardziej znaczące zmiany jeszcze przed komunikatem FOMC. Chodzi tutaj przede wszystkim o ostateczne dane na temat wzrostu PKB, miernik inflacji (za pierwszy kwartał) oraz ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych.
Sytuacja techniczna eurodolara: W średnim horyzoncie czasu znajdujemy się nadal jeszcze w obszarze minimów po aprecjacji dolara trwającej od 04 czerwca. Piątkowe ruchy determinowane informacjami makro zza oceanu spowodowały krótkotrwałe pogłębienie dołków. Podobny wydźwięk miało wczorajsze "uderzenie" niedźwiedzi, z tym że już tym razem nie doszło do przełamania ostatniego minimum. Wskaźniki techniczne sugerują, że najbliższe godziny przebiegać mogą pod znakiem względnej równowagi z lekką przewagą zwolenników mocniejszego dolara kosztem euro. Najbliższe poziomy charakterystyczne od dołu to: 1,2555 i 1,2520. Pierwsze silniejsze opory umiejscowione są w rejonie figury 1,2600. Najprawdopodobniej do czasu podania do opinii publicznej komunikatu zza oceanu poziomy te wyznaczać będą dominujący zakres wahań.
RYNEK KRAJOWY