Reklama

Czwartek - kluczowy dzień dla rynków walutowych

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Na rynku eurodolara wciąż bez większych zmian. Kurs przed zaplanowanym na dzisiaj komunikatem po posiedzeniu FOMC (20:15 czasu polskiego) konsekwentnie porusza się w wąskim przedziale zmian.

Publikacja: 29.06.2006 10:08

Nastroje się nie zmieniły: inwestorzy w dalszym ciągu oczekują 25 punktowej podwyżki kosztu pieniądza. W przeciwieństwie do wliczonej już w obowiązujące ceny podwyżki głównej stopy procentowej niepewność panuje wokół tego, co nastąpi po niej. Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych są już na dość wysokich poziomach. Zakończenie prowadzonej przez Fed polityki monetarnej prowadzonej na zasadzie "step by step" jest w związku z tym coraz bliższe. Obok pozostawiającej coraz więcej znaków zapytania sytuacji makroekonomicznej największej światowej gospodarki inwestorów coraz bardziej niepokoi również sytuacja geopolityczna. Chodzi tutaj oczywiście o ciągle napięte stosunki na linii USA - Iran. Na rynku pojawiły się ostatnio pogłoski mówiące, że Teheran nie odpowie na propozycje koalicji "sześciu" w tym tygodniu, jak pragnie tego Biały Dom, tylko dopiero w połowie sierpnia. Odzwierciedleniem rosnącego zniecierpliwienia są rosnące ceny ropy naftowej na rynku światowym, a to jak pokazuje doświadczenie nie wróży dobrze "zielonemu" Cena czarnego złota z sierpniowych kontraktów zdrożała wczoraj na NYMEX o 27 centów do 72,19 USD i zbliżyła się do trzytygodniowego maksimum. W czasie sesji dochodziła nawet do 72,77 USD.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2544 dolara.

Czwartek pod katem danych makroekonomicznych to oczywiście długo wyczekiwana decyzja Zarządu Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych. To kluczowe w tym tygodniu wydarzenie poprzedzone zostanie kilkoma bardzo ważnymi informacjami statystyczno-ekonomicznymi również zza oceanu, które wpłynąć mogą na bardziej znaczące zmiany jeszcze przed komunikatem FOMC. Chodzi tutaj przede wszystkim o ostateczne dane na temat wzrostu PKB, miernik inflacji (za pierwszy kwartał) oraz ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych.

Sytuacja techniczna eurodolara: W średnim horyzoncie czasu znajdujemy się nadal jeszcze w obszarze minimów po aprecjacji dolara trwającej od 04 czerwca. Piątkowe ruchy determinowane informacjami makro zza oceanu spowodowały krótkotrwałe pogłębienie dołków. Podobny wydźwięk miało wczorajsze "uderzenie" niedźwiedzi, z tym że już tym razem nie doszło do przełamania ostatniego minimum. Wskaźniki techniczne sugerują, że najbliższe godziny przebiegać mogą pod znakiem względnej równowagi z lekką przewagą zwolenników mocniejszego dolara kosztem euro. Najbliższe poziomy charakterystyczne od dołu to: 1,2555 i 1,2520. Pierwsze silniejsze opory umiejscowione są w rejonie figury 1,2600. Najprawdopodobniej do czasu podania do opinii publicznej komunikatu zza oceanu poziomy te wyznaczać będą dominujący zakres wahań.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła rynków i pozostawiła w środę stopy procentowe bez zmian. W tym roku RPP dwukrotnie obniżała stopy procentowe - łącznie o 0,5 pkt proc. w przypadku głównej stopy referencyjnej, która wynosi obecnie (od 1 marca) 4,00%. Potwierdzenie oczekiwań rynku przełożyło się w bardzo spokojne przyjęcie tej informacji przez polskiego złotego, który utrzymał swój charakterystyczny od kilku dni przedział zmienności. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0720 złotego, a za dolara 3,2450.

Polski rynek podobnie jak pozostałe rynki wschodzące w dniu dzisiejszym czekać będą na komunikat w sprawie stóp procentowych zza oceanu. Informacja ta jak się wydaje będzie na tyle istotna, że do czasu jej ogłoszenia oczekiwać można zmniejszonej płynności i ograniczenia liczby przeprowadzanych transakcji. To z kolei przełożyć się może w utrzymanie dotychczasowej tendencji na rynku złotego.Sytuacja techniczna: ostatnie zmiany - zdecydowana aprecjacja złotego jak na razie mają jeszcze charakter korekcyjny. Potwierdzeniem tego jest dzisiejsze poranne nieudane przejście przez ostatnie minima: 4,0500 i 3,2190. O trwałości powrotu na rynek silniejszego złotego mówić będzie można po uformowaniu w dniu dzisiejszym dołków poniżej wczorajszych minimów. Sytuacja techniczna jak na razie zdaje się przyjąć takiemu scenariuszowi, choć w przypadku pary EUR/PLN - najbardziej odzwierciedlającej sygnały z polskiego rynku - mówić już można o próbie uformowania jakieś bazy w rejonie 4,0500. Targetem dla spadków na EUR/PLN jest nadal silne wsparcie w rejonie 4,0200. W przypadku pary USD/PLN zasięg zmian determinowany będzie zmianą wartości dolara na świecie pod wpływem jutrzejszej decyzji i komunikatu FOMC.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama