Tym samym można było uznać, że wzrost stóp "tylko" o 25pb ucieszył rynki. Jeśli chodzi o sam komunikat, to nie było w nim w zasadzie niczego nowego, choć komentatorzy podkreślają, że był mniej jastrzębi, aniżeli wcześniej sądzono. To również zdawało się rynkom pomóc. Decyzja bardzo wyraźnie osłabiła dolara, pomogła rynkowi akcji oraz obligacji (spadły rentowności). W przypadku rynku akcji warto jeszcze pamiętać o tym, że taka wymowa danych w sprawie stóp była dobrym pretekstem / impulsem dla funduszy, aby rzucić się do zakupu akcji. Ten tydzień jest przecież ostatnim w tym kwartale oraz półroczu (wycena jednostek uczestnictwa).
Pozostałe dane makroekonomiczne, jakie się wczoraj ukazały w zasadzie stały tylko w cieniu wieczornej publikacji. PKB za I kwartał okazał się zgodny z prognozami i wyniósł 5,6%. Nieco niższy okazał się natomiast deflator w I kwartale. Szacowano, że wyniesie on 3,3%, a faktycznie wyniósł 3,1%. Zbliżona do oczekiwań okazała się natomiast ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (313k vs. 310k). Na dzisiaj z publikacji makro zaplanowano na godzinę 14.30 dane na temat przychodów i wydatków Amerykanów w maju. Szacuje się odpowiednio wzrost o 0,3% oraz 0,4%. O godzinie 15.45 poznamy indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (prog. 82,5pkt) oraz 15 minut później indeks Chicago PMI (prog. 59pkt). Dane raczej nie będą miały większego znaczenia dla rynku i inwestorzy nadal będą próbowali jakoś "strawić" wczorajszą decyzję FED (często rzeczywista reakcja ma charakter opóźniony).
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia wczorajszy wyskok nie był niczym dziwnym. Rynek od okolic wtorku oscylował tuż pod około 3-tygodniową linią bessy. Wczorajsze jej przełamanie doprowadziło do wyraźnego osłabienia dolara, które było jeszcze kontynuowane w godzinach nocnych. Udało się bykom doprowadzić do wyjścia kursu powyżej bariery 1,2670, czyli górnego ograniczenia ostatniej konsolidacji. Taki układ polepszył sytuację techniczną tej pary i można się obecnie spodziewać prób skierowania cen w stronę 1,30, czyli okolic niedawnych maksimów. Najbliższym obecnie wsparciem są teraz rejony przełamanego wczoraj 1,2670 oraz niżej również ostatnie dołki w zakresie 1,2480 - 1,25.
USD/JPY