Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień stał w zasadzie pod znakiem jednego wydarzenia. Była nim czwartkowa decyzja FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Okazało się, że chociaż oficjalne prognozy mówiły o wzroście ceny pieniądza w USA o 25pb, to rynek po cichu obawiał się, że może dojść nawet do podwyżki o 50pb. Jak się zatem okazało, decyzja o podniesieniu stóp tylko o 25pb ucieszyła graczy i zdjęła z rynku niepewność.

Publikacja: 02.07.2006 11:53

Główne indeksy giełdowe wystrzeliły w górę, rentowność obligacji spadła, natomiast dolar został bardzo silnie przeceniony. Również treść komunikatu miała mniej jastrzębi wydźwięk, niż powszechnie sądzono. Impuls osłabiający amerykańską walutę okazał się na tyle silny, że pojawiły się już techniczne sygnały powrotu do trendu deprecjacji dolara o charakterze średnioterminowym. Ten tydzień stał więc pod znakiem jednego wydarzenia i reszta danych nie miała już w zasadzie większego wpływu na rynek.

Jeśli chodzi o kalendarz danych makroekonomicznych, to nadchodzący tydzień nie przedstawia się specjalnie ciekawie. Główną atrakcją będzie piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Tydzień zaczniemy jednak od danych na temat wydatków na konstrukcje budowlane oraz indeksu ISM dla sektora produkcyjnego. We wtorek danych z USA nie będzie (rynku zamknięte - Dzień Niepodległości). Na środę zaplanowano dane na temat zamówień fabrycznych, natomiast w czwartek poznamy Raport Challengera na temat planowanych zwolnień. Podane zostaną także tradycyjnie ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, indeks ISM dla sektora usługowego, tygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw oraz wartość kredytu konsumenckiego. Tydzień uwieńczymy wspomnianym raportem z rynku pracy, gdzie oprócz samej stopy bezrobocia istotna będzie zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Proponuję teraz przegląd sytuacji technicznej na głównych parach walutowych.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Ostatnie dni na rynku eurodolara przyniosły spore zmiany. Silny wzrost kursu w czwartek doprowadził do powrotu nad poziom około 4-miesięcznej linii trendu wzrostowego, która w drugiej połowie czerwca została przełamana. Powrót kursu nad wsparcie dokonał się za pomocą długich, białych świec, co również wzmacnia sygnały poprawy sytuacji. Spadek z pierwszej połowy czerwca zatrzymał się w okolicach 38,2% zniesienia poprzedniej fali wzrostowej, co również w ujęciu średnioterminowym należałoby uznać za pozytywny sygnał. Obecnie głównym oporem są okolice majowych oraz czerwcowych maksimów przy cenie 1,2970. Można zakładać, że ich przekroczenie otwierałoby drogę w stronę 1,3660. Jeśli chodzi o najbliższe wparcie, to takowe znajduje się przy 1,2480 i zejście niżej sugerowałoby umocnienie dolara w kierunku 1,2320.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Pogorszenie sytuacji posiadaczy dolara w drugiej części tygodnia miało także miejsce na parze dolara względem jena japońskiego. Biorąc pod uwagę średnioterminową sytuację, to nadal sprzyja ona posiadaczom krótkich pozycji w dolarze. Okolice 116,60 to również 61,8% zniesienia całego spadku, jaki został zapoczątkowany w listopadzie. Można więc zakładać, że jak na razie mieliśmy do czynienia z jego głęboką korektą. Bykom nie udało się również przebić przez okolice kilkumiesięcznej linii spadkowej, która jest zlokalizowana przy cenie 117,00. Obecnie najbliższego wsparcia należałoby się spodziewać w rejonie 113,50. Oporem pozostaje strefa 116,60 - 117,00.

EUR/JPY

Minione dni bardzo spokojnie przebiegały na parze eurojena. Tutaj sytuacja nie uległa żadnym zmianom. Rynek nadal trzyma się wysoko i posiadacze długich pozycji wciąż w średnim i długim terminie utrzymują przewagę. Obecnie najbliższym wsparciem są okolice 145,50, a niżej 143,60. Póki któreś z tych wsparć nie zostanie przełamane, nadal większym prawdopodobieństwem cechował się będzie wariant kontynuacji trendu aprecjacji euro.GBP/USD

Sprzedający amerykańską walutę dali o sobie znać również na funcie względem dolara. Majowo - czerwcowy spadek zatrzymał się na 50% zniesieniu poprzedniej fali wzrostowej, co nadal daje tu przewagę posiadaczom długich pozycji w średnim terminie. Obecnie oporem jest poziom 1,8550. Można przypuszczać, że jego przekroczenie będzie sugerowało test majowych maksimów w rejonie 1,90. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego należałoby się doszukiwać w rejonie 1,81. Kolejnym będzie 1,7930.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Mniej więcej podobnie przedstawia się sytuacja na dolarze względem franka szwajcarskiego. Tutaj bykom nie udało się sforsować okolic 50% zniesienia fali spadkowej, zapoczątkowanej w marcu. Podażowe znaczenie rejonu 1,2560 było wzmocnione również znajdującym się tu dołkiem ze stycznia. Obecnie kluczowym będzie zachowanie kursu w rejonie 1,19. Jego przekroczenie informowałoby już o zakończeniu około 1,5-miesięcznej korekty i należałoby się tym samym spodziewać wyznaczenia kolejnej fali spadkowej w kierunku 1,13.

Rynek krajowy

USD/PLN

Na parze dolara do złotego w ostatnim dniu tygodnia zaszły spore zmiany. Kurs wyraźnie spadł ze względu na wieczorne i nocne osłabienie dolara na głównych parach. Aktualnie można mówić o testowaniu istotnego poziomu wsparcia, jakim jest luka hossy sprzed dwóch tygodni w okolicach 3,1850. Niedźwiedziom udało się również cofnąć kurs poniżej górnego ograniczenia kilkumiesięcznego kanału spadkowego, z którego udało się kupującym w okolicach połowy czerwca wybić górą. Jeśli wspomniana luka sprzed dwóch tygodni zostałaby zasłonięta, należałoby się liczyć z wygenerowaniem sygnałów kupna złotego. Byłyby wówczas szanse test dobrze znanych okolic 3,11 - 3,1250.

EUR/PLN

Jeśli chodzi o umocnienie złotego w końcówce tygodnia na eurozłotym, to tutaj jest ono zdecydowanie mniejsze. Również z technicznego punktu widzenia sytuacja byków na tej parze jest nadal korzystna. Jak na razie udało się tu podaży doprowadzić do przetestowania okolic najbliższego wsparcia przy cenie 4,04. Można założyć, że jeżeli zdołałoby się ono utrzymać, wówczas nadal byłyby realne szanse w krótkim terminie na dalszy wzrost kursu. Zejście pod rejon 4,04 otwierałoby drogę do testu istotnego wsparcia w zakresie 3,9850 - 4,00, czyli luki hossy sprzed dwóch tygodni. Jej zamknięcie zdecydowanie pogarszałoby sytuację posiadaczy długich pozycji.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Pogorszeniu uległa sytuacja koszyka. Piątkowy spadek doprowadził do cofnięcia kursu pod przełamaną linię spadkową. Kurs powrócił również pod poziom 3,6420, czyli marcowych maksimów, co dostarcza graczom liczącym na spadek kolejnych argumentów. Bykom udaje się jednak bronić najważniejsze jak na razie wsparcie, czyli zakres luki hossy sprzed dwóch tygodni przy cenie 3,5830. Można zakładać, że dopiero jej zamknięcie zdecydowanie pogarszałoby sytuację posiadaczy długich pozycji.

GBP/PLN

Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja na parze funta względem złotego, bowiem analogiczna luka hossy została tu w piątek dosyć poważnie zaatakowana (w zasadzie można mówić o jej zasłonięciu). Bykom ostatecznie nie udało się przebić przez poziom 5,99 - 6,00 i w tych rejonach byliśmy świadkami zwrotu. Kolejnego wsparcia można się obecnie spodziewać w rejonie 5,69. Oporem (i to umocnionym) pozostaje poziom 6,00. Jego przekroczenie otwierałoby drogę do 6,35.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Problemy z kontynuacją wzrostu widoczne są także na parze franka szwajcarskiego względem złotego. Okolice 2,6270 skutecznie zatrzymały kupujących (mieliśmy do czynienia jedynie z mało znaczącym naruszeniem górnymi cieniami świec). Obecnie byki walczą o utrzymanie luki hossy sprzed dwóch tygodni przy cenie 2,55. Jeżeli udałoby się ja zamknąć, wówczas można by się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali spadkowej w kierunku 2,50. O poprawie sytuacji można będzie mówić po wyjściu kursu nad czerwcowe maksima, czyli rejon 2,6415.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama