W poprzednich komentarzach wspominaliśmy, że w przypadku ponownego zainteresowania się inwestorów naszym regionem, który ostatnio był dosyć przeceniony, największym beneficjentem tego stanu rzeczy będzie polska waluta. W przeciwieństwie do państw ościennych nasza sytuacja budżetowa jest dosyć dobra (wykonanie tegorocznego planu jest na razie lepsze od wcześniejszych prognoz), a dane makroekonomiczne pokazują, że gospodarka jest na ścieżce silnego wzrostu gospodarczego. Mimo ostatniego zamieszania wokół osoby Zyty Gilowskiej, również sytuacja polityczna nie jest zła. Nowy minister finansów, wspólnie z premierem Marcinkiewiczem zapewnili, że dotychczasowa polityka zmian w finansach publicznych będzie kontynuowana. Oczywiście sceptycy mogą się zacząć sprzeczać, biorąc pod uwagę chociażby rezygnację z proponowanych zmian w podatkach dla dziennikarzy i artystów.
Wczoraj złotemu wyraźnie pomogła wypowiedź wiceministra finansów Stanisława Kluzy, który przyznał, że w czerwcu inflacja będzie niższa, niż to wcześniej zakładano (1,0 proc. r/r). Obecnie szacuje się ją na poziomie 0,9 proc. r/r, a w ujęciu miesięcznym możliwa jest deflacja na poziomie 0,2 proc. m/m. W lipcu i sierpniu powinna oscylować wokół 1,0 proc. r/r, a we wrześniu spaść do 0,7 proc. r/r. Na koniec roku wskaźnik cen powinien być zbliżony do 1,4 proc. r/r. Wiceminister dodał także, iż nie obawia się negatywnego wzrostu płac, gdyż dynamika ich wzrostu jest mniejsza od wydajności. Te informacje korespondują z tym, co mówiła wcześniej Rada Polityki Pieniężnej. Ostatnie wypowiedzi jej członków doprowadziły do wzrostu obaw związanych ze wzrostem inflacji, a także nastawiły rynek na ewentualne podwyżki stóp procentowych w perspektywie kolejnych kwartałów. Tym samym nie dziwi wczorajszy wyraźny spadek rentowności naszych obligacji. O tym, jaki jest rzeczywiście klimat na rynku długu pokaże jednak dopiero jutrzejsza aukcja 2-letnich obligacji o wartości 1,8 mld zł.
Lepsza sytuacja panuje też w naszym regionie, co pokazuje, że zagraniczne fundusze zaczynają ponownie interesować się sporo przecenionymi ostatnio aktywami. W Turcji nastroje poprawił wczorajszy lepszy od oczekiwań odczyt danych o inflacji. Z kolei na Słowacji inwestorzy czekają na pierwsze decyzje nowego rządu, który dzisiaj ma zostać oficjalnie zaprzysiężony. Pewien niepokój mogą jednak budzić plany obniżki stawek VAT, które mogą doprowadzić do spadku przychodów w przyszłorocznym budżecie.
Dzisiaj rynek nie otrzyma istotnych publikacji danych makroekonomicznych. Brak aktywności inwestorów zza Oceanu, może sprawić, że w drugiej połowie złoty nieco się osłabi na fali realizacji zysków. Tym samym sugerowalibyśmy dzisiaj kupować EUR/PLN w okolicach 3,9950 z celem do 4,0250, a USD/PLN przy 3,1150 z celem do 3,1450. Złotemu może także nieco zaszkodzić dzisiejsza publikacja "Rzeczpospolitej" odnośnie możliwych problemów z przygotowaniem na czas projektu ustawy o finansach publicznych.
Rynek międzynarodowy: