Trochę inaczej sytuacja wyglądała już w przypadku komunikatu po decyzji. Prezes Jean- Claude Trichet powiedział, że Europejski Bank Centralny musi zachować szczególną czujność jeśli chodzi o inflację. Słowa te zostały odebrane przez rynki jako sugestia, że EBC może przyspieszyć tempo podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy w związku z tym przystąpili do bardziej aktywnego skupowania waluty europejskiej. Na rynku eurodolara spowodowało to dynamiczny wzrost kuru do 1,2783. Odwrócenie od dolara spotęgowane zostało dodatkowo poprzez podany do opinii publicznej komunikat o indeksie ISM z sektora usług za czerwiec ze Stanów Zjednoczonych. Odczyt pokazał wartość indeksu na poziomie 57 proc. i okazał się najniższy od stycznia. W maju wynosił 60,1 proc. Ekonomiści prognozowali spadek wskaźnika do 59,6 proc. Indeks nowych zamówień spadł z 59,6 do 56,6 proc. Indeks zatrudnienia spadł z 58 do 52 proc. Indeks cenowy spadł z 77,5 do 73,9 proc. Jeśli to tych negatywnych informacji statystyczno-ekonomicznych dodamy jeszcze dzisiejsze doniesienia z Iranu to przyszłość dolara jawić się może zacząć w ciemnych barwach. Przedstawiciel rządu USA oświadczył, że W trakcie czwartkowego spotkania z przedstawicielem Unii Europejskiej Javierem Solaną Iran nie odpowiedział na propozycje głównych mocarstw zmierzające do polubownego zakończenia sporu na temat irańskich ambicji atomowych.
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2775 dolara.
Analizując rynek z punktu widzenia danych makroekonomicznych zwrócić dzisiaj trzeba szczególną uwagę na zapowiedziany na godzinę 14:30 czasu polskiego komunikat na temat miesięcznego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Bez cienia przesady powiedzieć można, że cała piątkowa sesja przebiegać będzie pod tą publikację. Najważniejszy w raporcie jak zwykle jest odczyt zmian zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Tym razem rynek prognozuje silny wzrost tego wskaźnika (z 75 tys. do 168 tys.). Pamiętać jednak trzeba, że w przypadku tej informacji prognozy ekonomistów często bywały mocno nietrafione.
Sytuacja techniczna eurodolara: poranne godziny przyniosły kolejna próbę przejścia przez szczyt zarysowany po wczorajszym jastrzębim komunikacie ECB. Rejon 1,2780 - 1,2790 odczytać w związku z tym można jako krótkookresowy opór. Przejście przez to miejsce charakterystyczne jest w stanie otworzyć drogę do ataku na 1,2820 - 1,2830. Słabość byków tkwi najprawdopodobniej w bardzo optymistycznych oczekiwaniach rynku dotyczące zmian zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Potencjał do wzrostów mimo to jednak jest, a najlepszym tego dowodem jest aktualny układ wskaźników technicznych. Nie jest wykluczone zatem, że tak jak wczoraj pierwsza cześć piątkowej sesji upłynie pod znakiem konsolidacji z lekką presją na wzrosty, a do rozstrzygnięcia kierunku dojdzie dopiero w reakcji na dzisiejsze dane makro zza oceanu. Ceny towarów w dalszym ciągu utrzymują się na bardzo wysokich poziomach, co wskazywać może, że zwolennicy silnego euro nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
RYNEK KRAJOWY