Dzisiaj Trichet nie skomentował polityki monetarnej EBC i zaznaczył, że w mocy utrzymuje się jego ostatnia wypowiedź. Z kolei członek rady ECB J. Stark zapewnił, że unijne władze monetarne dołożą wszelkich starań by utrzymać inflację w ryzach. Nie wpłynęło to jednak na wyraźne umocnienie euro. Korzystną dla dolara informacją było przekazanie przez rzecznika Białego Domu prognoz o obniżeniu deficytu budżetowego z pierwotnych 423 do 296 mld dolarów. Wciąż otwarta pozostaje kwestia irańskiego programu nuklearnego. Według dzisiejszych informacji, Iran nie zamierza udzielić odpowiedzi w sprawie propozycji przedstawionej przez zachód wcześniej niż z końcem sierpnia. W tej sytuacji istnieje ryzyko nałożenia sankcji gospodarczych na Iran przez Radę Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych, co spowodowałoby dalsze zawirowania na rynku ropy. Rynki surowców zachowały jednak spokój, a cena ropy konsolidowała się blisko poziomu 73 dolarów za baryłkę. Ta jednak może mimo wszystko notować jeszcze niższe poziomy w obliczu zwalniającej gospodarki amerykańskiej, która jest kluczowym odbiorcą czarnego surowca. O godz. 16.30 jedno euro kosztowało 1,2740 dolara amerykańskiego.
Wtorek przyniósł umocnienie złotego, który kontynuował odrabianie strat po dymisji K. Marcinkiewicza. Nowy premier J. Kaczyński i minister finansów S. Kluza odwiedzili dzisiaj Giełdę Papierów Wartościowych i w przemówieniu podkreślali, że priorytetem rządu będzie utrzymanie deficytu na poziomie 30 mld złotych, reforma finansów publicznych oraz przyciągnięcie inwestorów zagranicznych do Polski. Było to powtórzenie wcześniejszych zapewnień mających na celu uspokojenie rynku. Inwestorzy bacznie będą się przysłuchiwać piątkowemu expose premiera, w którym przedstawiona zostanie strategia działania rządu. O godz. 16.30 jedno euro kosztowało 4,03 złotego, natomiast dolar amerykański wyceniany był na 3,1645 złotego.
sporządził:
Wojciech Maciak
DM TMS Brokers S.A.