Notowania zaczęły się zniżką, ale straty zostały odrobione, a kiedy indeks na początku ruszył do góry, kontrakty pokonały poprzednie zamknięcie. Nie dało to jednak impulsu dla większej poprawy i wzrost nie potrwał długo. Nastroje na kasowym zaczęły się wyraźniej pogarszać, na co rynek terminowy także zareagował osłabieniem. Bez problemów zostały przebite poranne dna i dopiero po naruszeniu jednej z ważniejszych barier na 3048 pkt. popyt podjął walkę doprowadzając do odbicia. Nie było jednak w tym ruchu wystarczającej siły by poważniej zmienić układ sił i zaraz po południu wsparcie i wcześniejsze minima były znów testowane. Tak jak poprzednio spotkało się to z odpowiedzią byków, ale ograniczały się one do obrony, a próby wyraźniejszego odreagowania były skutecznie powstrzymywane. W rezultacie panował niewielki ruch, a rynek poruszał się w trendzie bocznym. Wystarczającą zaporą dla wzrostów były okolice 3065 pkt. natomiast wsparciem rejon 3030 pkt. Mało ciekawa konsolidacja trwała już do końca, ale zamkniecie znalazło się poniżej 3048 pkt.
Pomimo spadku sesja nie zmienia w większym stopniu sytuacji. Lekko negatywną wymowę ma fakt, że cofnięcie nastąpiło przy ważnym oporze w strefie 3129 pkt., a dodatkowo doszło do przebicia pierwszego z mocniejszych wsparć, jakie na wysokości 3048 pkt. tworzyła połowa poniedziałkowego korpusu. To może zapowiadać kilkusesyjne osłabienie, ale nie jest wystarczającym sygnałem sugerującym głębsze spadki. Pogorszył się również lekko układ niektórych wskaźników, jednak nie na tyle by mówić, iż sytuacja indykatorów wskazuje na wyraźną zmianę kierunku. Po krótkim naruszeniu poziomu wykupienia do strefy neutralnej powrócił RSI, ale ten sygnał powinien zostać potwierdzony przez inne oscylatory, z których większość mimo osłabienia pozostała w obszarach wykupienia. Jak na razie wzrostowy kierunek kursu potwierdzają tez ROC, MACD i TRIX. W tych warunkach możliwe są więc wprawdzie testy następnych ważniejszych wsparć, ale też w ich pobliżu można oczekiwać aktywniejszej obrony popytu. Kolejną mocniejszą barierą powinna być strefa 2940-2951 pkt., gdzie znajduje się m.in. pierwsze ze zniesień fali zwyżkowej i dopiero jej pokonanie może być zapowiedzią większego spadku.