Umocnienia dolara nie powstrzymał finalny odczyt wzrostu PKB w strefie euro, który w I kw. kw/kw osiągnął wartość równą prognozie na poziomie 0,6%, natomiast w ujęciu rocznym został zrewidowany do poziomu 2,0% z oczekiwanych 1,9%. Prodolarowa okazała się publikacja danych o deficycie w handlu USA, który wzrósł w maju do poziomu 63,84 mld dolarów, co w obliczu oczekiwań zbliżonych do 65 mld, wpłynęło na umocnienie amerykańskiej waluty. Biorąc pod uwagę rewizję prognoz wzrostu gospodarczego USA do 2,9% w III kw. i 2,8% w IV kw. w porównaniu z tempem 5,6% osiągniętym w I kw. można sądzić, że malejący popyt wewnętrzny wpłynie na zmniejszenie wolumenu dóbr importowanych do USA. Natomiast w kontekście stabilnego wzrostu PKB państw, do których trafiają dobra eksportowane przez USA można przypuszczać, że deficyt w handlu będzie utrzymywał się na stabilnym poziomie. Duży składnik w bilansie handlowym USA, bo wynoszący aż 17,7 mld USD, stanowi deficyt w handlu z Chinami. Splot czynników tj. rewaluacja juana, która wpłynęłaby na zmniejszenie konkurencyjności eksportu Chin, oraz zwiększenie ceł na chińskie towary, na co naciskają związki producentów w USA, miałoby pozytywny wpływ na ograniczenie deficytu w handlu USA z państwem środka. Niemniej jednak w chwili obecnej można spodziewać się umocnienia amerykańskiej waluty, gdyż rosną oczekiwania na podwyżki stóp procentowych za oceanem w kontekście wciąż utrzymującej się presji inflacyjnej wywołanej utrzymującymi się na wysokim poziomie cenami ropy naftowej. O godz. 16.30 jedno euro kosztowało 1,2690 dolara amerykańskiego.

Złoty po wczorajszej korekcie znów tracił na wartości. Wpłynęło na to głównie zamieszanie na scenie politycznej wywołane przez posłów Samoobrony, którzy domagając się stworzenia aneksu do umowy koalicyjnej sugerują, że podczas piątkowego głosowania nad wotum zaufania dla nowego rządu mogą nie udzielić swojego poparcia J. Kaczyńskiemu. Neutralnie rynek przyjął z kolei wypowiedź członka RPP A. Wojtyny, który uznał obecny stóp procentowych w Polsce za zbliżony do naturalnego i wskazał na możliwość obniżek w 2007 roku w przypadku danych wskazujących na spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Pomyślnie zakończył się przetarg obligacji 10-letnich, podczas którego Ministerstwo Finansów sprzedało papiery warte 0,8 mld złotych przy popycie na poziomie 4,9 mld, a średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,595%. O godz. 16.30 jedno euro kosztowało 4,04 złotego, natomiast dolar wyceniany był na 3,18 złotego.

sporządził:

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A.