Z piątkowych danych niższy od oczekiwań okazał się indeks Michigan Sentiment, jak również sprzedaż detaliczna w czerwcu. Dolar pomimo tego się umocnił. Może to świadczyć o prodolarowym nastawieniu do rynku (ignorowanie złych dla dolara danych). Być może inną tego przyczyną jest aktualna sytuacja na rynku ropy, której ceny biją nowe rekordy. Wywierało to będzie presję inflacyjną, co z kolei przełoży się na oczekiwania wzrostu stóp procentowych, czyli wzrostu stopy wolnej od ryzyka w przypadku dolara. Taki układ byłby wówczas impulsem do umocnienia amerykańskiej waluty.
Nadchodzący tydzień pod względem publikacji makroekonomicznych zapowiada się ciekawie. W poniedziałek zapoznamy się z indeksem NY Empire State, dynamika produkcji przemysłowej oraz wykorzystaniem potencjału produkcyjnego. We wtorek poznamy inflację PPI oraz przepływy kapitałów do USA. Dane o inflacji mogą mieć spory wpływ na notowania dolara. Na środę zaplanowano publikację inflacji CPI, jak również danych z rynku nieruchomości (zezwolenia na budowy domów oraz rozpoczęte inwestycje budowlane). W czwartek poznamy natomiast protokół z ostatniego posiedzenia FOMC (odbędzie się również wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke). Jego publikacje mają ostatnio spory wpływ na rynek, zatem można oczekiwać, że podobnie będzie również tym razem. W czwartek opublikowany zostanie także indeks Philadelphia FED, indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) oraz cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Na piątek nie zaplanowano publikacji makroekonomicznych. Spójrzmy teraz na średnioterminową sytuację techniczną na głównych parach.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Miniony tydzień przebiegał na parze eurodolara pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty. W ujęciu średnioterminowym rynek zbliżył się obecnie do około 4,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, którą aktualnie można wyznaczyć w okolicy 1,2600/10. Jej przełamanie byłoby sygnałem zmiany trendu na tej parze, czego potwierdzeniem powinno być jeszcze przełamanie czerwcowego dołka przy 1,25. Póki wsparcia się utrzymują, cały, kilkumiesięczny impuls wzrostowy pozostaje aktualny, a zatem nadal przewagę utrzymuje strona popytowa.