Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Czyżby dolar stał się ?bezpieczną? walutą? Na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się wojna, złoto, ropa obligacje drożeją a giełdy spadają. Niewykluczone, że nastąpi inwazja armii izraelskiej na terytorium Libanu, rośnie ryzyko oficjalnego zaangażowania się w konflikt Syrii i Iranu. Dolar jednak zyskuje. Najwyraźniej dolar podobnie jak frank szwajcarski jest teraz tzw. "bezpieczną walutą" (safe haven currency).

Publikacja: 17.07.2006 11:04

Pojawiła się też korelacja pomiędzy indeksem zmienności na rynku akcji (VIX) a indeksem dolara - dolar zachowuje się obecnie podobnie do połowy maja, gdy zyskiwał w stosunku do walut z rynków wschodzących a na giełdach i rynkach towarowych notowano spadki. Napływ kapitału do USA i towarzyszący temu spadek rentowności obligacji, świadczy o tym, że rynek wreszcie docenił relatywnie wysokie rentowności i bezpieczeństwo długu USA. Sądzimy, że ta sytuacja miała by miejsce nawet jeżeli na Bliskim Wschodzie nie rozpoczęła się wojna, gdyż rentowność powyżej 5% na 10-letnich obligacjach są bardzo atrakcyjne w porównaniu do tego co oferują równie bezpieczne i płynne obligacje innych krajów rozwiniętych. W tym tygodniu najważniejszym wydarzeniem jest środowe wystąpienie szefa FED i dane na temat inflacji CPI. Bernanke znać będzie te dane i z jego zeznań będzie można wywnioskować jaka jest ocena FED obecnego zagrożenia inflacją. Rynek oczekuje, że Bernanke łagodnie wyważy swoją wypowiedź, żeby nie zabrzmieć zbyt łagodnie i zbyt ostro, czyli, żeby nie spowodować dalszych spadków na giełdach i na rynkach obligacji i nie osłabić za bardzo dolara. Sądzimy, że przynajmniej do środy dolar powinien pozostawać relatywnie silny. Inwestorzy będą bacznie obserwować sytuację na bliskim wschodzie i wypowiedzi wszelkich przedstawicieli władz monetarnych.

USD/PLN

EURUSD zbliża się do silnego wsparcia przy znajdującej się w okolicy 1.2600. Przebiega tam bardzo silna linia trendu wzrostowego z początku marca. Sądzimy, że na USDPLN także kontynuowana będzie konsolidacja w oczekiwaniu na zeznania Bernanke w środę i opór wytworzy się na poziomie przy którym EURUSD zatrzyma spadki przy 1.26. Większej zmienności można oczekiwać po danych o płacach, lecz nie oczekujemy wyłamania z zakresu konsolidacji.

EUR/PLN

Dane na temat wzrostu płac, wypowiedzi nowego ministra finansów Kluzy powinny pozytywnie wpływać na złotego, natomiast oczekiwanie na dane o CPI z USA w środę, spadki na giełdach i napływ kapitału z powrotem do USA na rynek obligacji może uniemożliwiać złotówce dalszą aprecjację. Opinia Kluzy, że MF powinno wymieniać wpływy z emisji obligacji zagranicznych w NBP może odebrać złotemu część siły, lecz raczej w dłuższym terminie. W krótszym terminie wypowiedzi Andrzeja Leppera na temat możliwości zmian w składzie rządu we wrześniu mogą studzić optymizm kupujących złotego. Oczekujemy, że złoty pozostawać będzie w obecnych zakresach i wsparcie znajdujące się pomiędzy 4.02 i 3.99 zostanie utrzymane.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Potężne zakupy obligacji amerykańskich wzmacniają dolara. Podczas sesji azjatyckiej notowania eurodolara dalej spadły ustanawiając nowe lokalne minimum (1,2620). Wzrost ryzyka geopolitycznego związanego z sytuacją na Bliskim Wschodzie powoduje odpływ kapitału od ryzykownych inwestycji i szukanie bezpieczeństwa obligacji amerykańskich, których rentowność spada. Otwarta wojna między Izraelem a Libanem (wczoraj Hezbollah wystrzelił rakiety, które uderzyły w dworzec w Haifie) przyczynia się do postrzegania aktywów denominowanych w dolarach jako bezpieczniejszych, mimo obaw o rekordowe ceny ropy naftowej. Skutkiem jest spadek notowań eurodolara do najniższego poziomu od 3 tygodni i bardzo ważnego wsparcia w strefie 1,2580/1,2620. Dodatkowo ambasador Korei Północnej w ONZ Pak Gil Yon powiedział, że komunistyczny reżim mimo krytycznego stanowiska ONZ ma zamiar dalej testować rakiety balistyczne. Giełda w Japonii jest dzisiaj zamknięta ze względu na Święto Oceanu, jednak parkiety regionu reagują spadkami o ponad 1 proc., a jen jest najtańszy wobec dolara od prawie 3 tygodni. Słabsze dane makroekonomiczne z USA nie mają prawie żadnego wpływu na notowania amerykańskiej waluty, więc podczas dzisiejszej sesji dolar może testować nowe minima wobec euro. Dopiero jutrzejsze dane o inflacji bazowej PPI i napływie kapitału do Stanów powinny przesądzić o dalszych losach trendu średnioterminowego.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama