Reklama

TMS: Komentarz popołudniowy

Dane makroekonomiczne z USA na razie nie potwierdzają tez Bernanke o hamowaniu gospodarki Czwartek na złotym przyniósł kontynuację ruchu ze środowego popołudnia, chociaż jego skala była już mniejsza, co może sugerować zbliżające się odbicie. Po południu za jedno euro płacono 3,9450 zł, za dolara 3,12 zł, a kurs EUR/USD oscylował wokół 1,2650.

Publikacja: 20.07.2006 17:00

Na rynek nie napłynęły dzisiaj istotne informacje z kraju i podobnie będzie jutro. Zresztą te podane ostatnio miały pozytywny wydźwięk - minister finansów Stanisław Kluza i premier Jarosław Kaczyński zapewniali, że będą "dbać" o złotego, a planowane przyspieszenie reformy finansów publicznych sprawi, że budżet pozostanie stabilny. W dłuższej perspektywie może się jednak okazać, że były to tylko "deklaracje". Okres wakacyjny nie sprzyja nasileniu prac, a od września rozpocznie się kampania przed zapowiedzianymi na listopad wyborami samorządowymi. Można oczekiwać, że Samoobrona i LPR będą starały się czymś "wyróżnić" od PiS odwołując się do swoich populistycznych elektoratów. Wydaje się, że także partia braci Kaczyńskich za swój "punkt honoru" postawi pokonanie w wyborach przedstawicieli Platformy Obywatelskiej. Nie będzie to tym samym okres sprzyjający podejmowaniu niepopularnych, ale koniecznych decyzji. Jedynym czynnikiem sprzyjającym złotemu będzie tylko dobry stan gospodarki, ale i tutaj nie można być zbytnim optymistą, jeżeli zakłada się spowolnienie na świecie.

To wszystko pokazuje w jak dużym stopniu zachowanie się złotego w krótkim okresie będzie zależne od informacji z rynków międzynarodowych. Tymczasem opublikowane dzisiaj o godz. 14:30 informacje o spadku cotygodniowego bezrobocia do 304 tys. z 334 tys. wydają się nieco przeczyć ostatnim tezom szefa FED odnośnie spowolnienia gospodarki. Jego zwolennicy zwracają jednak uwagę na tylko nieznaczne drgnięcie w dół średniej 4-tygodniowej do poziomu 316,75 tys. z 318,0 tys. Trudniej będzie jednak wytłumaczyć 0,1 proc. m/m wzrost wskaźników wyprzedzających w gospodarce w czerwcu, po ich spadku o 0,6 proc. m/m miesiąc wcześniej. Jak na razie podczas dzisiejszego, drugiego wystąpienia w Kongresie Ben Bernanke przygotował taki sam tekst jak wczoraj. Pozostaje, zatem czekać na pytania zewnętrzne i publikację wskaźnika Philly FED o godz. 18:00 i zapisków z czerwcowego posiedzenia FED o godz. 20:00.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama