Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na rynku walutowym nie przyniósł większych zmian. Notowania przebiegały w spokojnej atmosferze zarówno na głównych parach, jak również w przypadku krajowej waluty. Bardziej dynamicznym ruchom nie sprzyjał również kalendarz danych makroekonomicznych. Wczoraj z rynku amerykańskiego poznaliśmy jedynie indeks Chicago PMI za lipiec. Wyniósł on 57,9pkt wobec spodziewanych 56pkt.

Publikacja: 01.08.2006 07:07

Publikacja przeszła przez rynek w zasadzie bez echa. Można się spodziewać, że nieco ciekawiej będzie dzisiaj. Zapoznamy się bowiem z Raportem Challengera o planowanych zwolnieniach za lipiec. O godzinie 14.30 zostaną opublikowane dane na temat przychodów i wydatków Amerykanów w czerwcu. Szacuje się wzrost odpowiednio o 0,6% i 0,4%. O 16.00 dowiemy się z kolei jak zmieniły się wydatki na konstrukcje budowlane w czerwcu (prog. 0,1%) oraz ile wyniósł lipcowy indeks ISM dla sektora produkcyjnego (prog. 53,5pkt). Jeśli chodzi o dane spoza USA, to lipcowe indeksy PMI dla sektora produkcyjnego opublikują od rana Francja, Niemcy, Wielka Brytania oraz Euroland. Poznamy także stopę bezrobocia za lipiec w Niemczech oraz Eurolandzie.

EUR/USD

Wczorajszy dzień przyniósł wahania tuż przy piątkowych maksimach, czyli w rejonie 1,2750 - 1,2780. Można więc powiedzieć, że na rynku praktycznie nic się nie działo. Sesje o tak małej zmienności należą w przypadku tej pary zdecydowanie do rzadkości. Warto jednak zauważyć, że ta konsolidacja odbywała się tuż przy maksimach ostatniej zwyżki, co nadal nie najlepiej świadczy o posiadaczach amerykańskiej waluty. Aktualnie wsparcia należałoby się w krótkim terminie doszukiwać przy cenie 1,2670 i można zakładać, że dopiero jego przełamanie mogłoby stronie podażowej więcej argumentów. Jak na razie cały czas popyt utrzymuje przewagę.

USD/JPY

Nieco słabiej amerykańska waluta zachowywała się względem jena japońskiego. Tutaj sprzedającym dolara udało się jeszcze trochę poprawić piątkowe minima. Obecnie za istotne wsparcie można uznać poziom 113,50, czyli lipcowy dołek. Jest to poziom ważny również ze średnioterminowego punktu widzenia. Drogę w tym kierunku otworzyło piątkowe przełamanie okolic 115,12, gdzie zlokalizowane było ostatnie 61,8% zniesienie. Jego przełamanie sugerowałoby właśnie możliwość skierowania się kursu w stronę poziomu, skąd korygowana fala wzrostowa została zapoczątkowana.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Dosyć ciekawa sytuacja miała miejsce na eurojenie. Od rana doszło tu do osłabienia kursu i to na tyle poważnego, że udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. W godzinach wieczornych pojawił się już jednak ponownie popyt próbujący doprowadzić do powrotu kursu nad przełamane wsparcie. Jeśli udałoby się bykom trwale utrzymać kurs nad poziomem 146,30, byłaby jeszcze szansa na kontynuację tendencji wzrostowej. Jeśli jednak ponownie podaż przystąpi do ataku, to należałoby się liczyć z możliwością skierowania cen w stronę 145,00, czyli lipcowych dołków. Wynikałoby to chociażby z faktu przełamanie okolic 146,12, czyli 61,8% zniesienia lipcowej fali wzrostowej.

GBP/USD

Niewiele działo się wczoraj na funcie względem dolara. Patrząc na zachowanie się kursu na przestrzeni dwóch ostatnich tygodni amerykańska waluta nadal pozostaje słaba. Aktualne oscylacje odbywają się bowiem tuż przy maksimach ostatniego ruchu wzrostowego (a więc fali deprecjacji dolara). Aktualnie za wsparcie można w krótkim terminie uznać poziom 1,8550, natomiast nieco niżej popytu doszukiwałbym się przy cenie 1,8530, czyli w rejonie około 2-tygodniowej linii wzrostowej. Jej przełamanie pogarszałoby już sytuację posiadaczy długich pozycji.

USD/CHF

Przewaga sprzedających dolara widoczna jest również na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj jednak jak na razie można mówić o przetestowaniu wsparcia w rejonie 1,2270/80, gdzie znajdują się przełamana wcześniej, kilkumiesięczna linia spadkowa (ruch powrotny) oraz okolice około 2-tygodniowego kanału spadkowego. Jeśli zatem z aktualnych rejonów doszłoby do wzrostowego odbicia, można by oczekiwać próby wyznaczenia kolejnej presji ze strony kupujących i skierowania kursu przynajmniej w okolice oporu przy cenie 1,2480.Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama