jeszcze pole do zwyżek eurodolara, jednak sentyment do euro może ulec zmianie w sytuacji gdyby J. C. Trichet na konferencji prasowej o godz. 14.30 zasugerował zakończenie zacieśniania polityki monetarnej EBC. Decyzję w sprawie stóp procentowych zakomunikuje dzisiaj również Bank Anglii, lecz w tym przypadku oczekiwane jest utrzymanie głównej stopy procentowej na niezmienionym poziomie 4,5%. Szerszy obraz sytuacji makro w strefie euro poznamy dzięki publikacji indeksu PMI w usługach w lipcu jak również czerwcowej sprzedaży detalicznej.
Dane makro z USA, jakie poznamy w dniu dzisiejszym będą dotyczyć tamtejszego rynku pracy. Spodziewany jest wzrost cotygodniowego bezrobocia do poziomu 308 tys. w porównaniu z 298 tys. tydzień wcześniej. Ważniejsza jednak będzie piątkowa figura dotycząca nowoutworzonych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, gdyż może to przesądzić o losie podwyżek kosztu pieniądza w USA. Już wczoraj firma ADP w swoim raporcie wskazała na możliwe pogorszenie sytuacji na rynku pracy, na co wskazywałoby wygenerowanie w lipcu przez prywatnych pracodawców 99 tys. nowych etatów. Prognoza ta została zignorowana wczoraj przez rynek, jednak trzeba liczyć się z faktem, że publikacja piątkowej figury na poziomie 150-170 tys. będzie niekorzystna dla dolara, gdyż nie zwiększy oczekiwań na wzrost kosztu kredytu za oceanem. Dopiero publikacja w powyżej 200 tys. mogłaby zmienić nastroje na rynku eurodolara na korzyść amerykańskiej waluty. Z danych makro z USA poznamy dzisiaj wartość indeksu ISM w usługach w lipcu.
O godz. 9.30 jedno euro kosztowało 1,2767 dolara amerykańskiego.
Rynek krajowy:
Wczorajsza sesja na krajowym rynku walutowym nie przyniosła zasadniczych zmian dla złotego. Kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale 3,92 - 3,9450, jedynie niewielki spadek można było zauważyć na USD/PLN, który przetestował poziom 3,06. Większość inwestorów oczekuje na dzisiejszą decyzję Europejskiego Banku Centralnego dotycząca stóp procentowych. Rynek oczekuje kolejnej podwyżki stóp na poziomie 25 pkt. bazowych. Jeżeli decyzja ta stanie się faktem możemy oczekiwać przeceny polskich obligacji, co powinno przełożyć się na spadek notowań PLN. Opublikowane ostatnio przez resort finansów prognozy inflacji w dalszym ciągu nie dają wystarczających argumentów do podwyższania stóp procentowych.