Pozostawienie sobie takiego pola manewru najpierw doprowadziło do umocnienia dolara w godzinach nocnych, bowiem inwestorzy liczyli na nieco bardziej wyraźny komunikat, sugerujący definitywne zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych. Silna fala aprecjacji dolara była w pewnej mierze wspomagana również realizującymi się zleceniami stop loss, a to zwykle nie sprzyja trwałości ruchu. Od rana dolar zaczął ponownie tanieć i w ciągu dnia praktycznie odrobił cały, wcześniejszy dorobek z godzin nocnych. W przypadku eurodolara udało się tym samym powrócić do okolic 1,29. Wczoraj w zasadzie rynek żył przede wszystkim spekulacjami na temat FED i ewentualnych, dalszych posunięć. Jak się jednak ostatecznie okazało, osłabienie dolara może wskazywać, że szanse na dalsze ruchy władz monetarnych w kierunku zacieśniania polityki pieniężnej oceniane są przez rynek na niewielkie. Wczorajsze publikacje makroekonomiczne nie miały dla notowań większego znaczenia zarówno w przypadku rynku amerykańskiego, jak i krajowego. Rynek żył przede wszystkim atmosferą, jaka została po komunikacie po posiedzeniu FOMC. Jeśli chodzi dzisiejszy dzień, to jest już szansa, że dostaniemy nowe impulsy, które będą musiały zostać uwzględnione w cenach. Na 14.30 mamy zaplanowane dane na temat bilansu zagranicznego za czerwiec w USA. Szacuje się, że deficyt wyniesie 64,5mld USD. O tej samej godzinie poznamy także tradycyjnie cotygodniowe dane z rynku pracy, czyli ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Prognozy mówią o 315k nowych wniosków. Bardzo ważna może się natomiast okazać godzina 20.00, gdy poznamy dane na temat deficytu budżetowego za lipiec. Ten z kolei szacuje się na poziomie 35mld USD. Te dane mają szansę najmocniej wpłynąć na poziom cen.
EUR/USD
Z punktu widzenia analizy technicznej niewiele się zmieniło. Strona popytowa nadal utrzymuje przewagę, czego najlepszym dowodem było zatrzymanie korekty na poziomie około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego i doprowadzenie do silnego odbicia się z jej poziomów. Jeśli udałoby się kupującym doprowadzić do wyraźnego przełamania okolic 1,29, wówczas czekałaby nas kolejna fala deprecjacji amerykańskiej waluty. Wsparć w aktualnej sytuacji doszukiwałbym się na wspomnianej, wybronionej linii trendu, która jest zlokalizowana przy cenie 1,2790.
USD/JPY
Osłabienie dolara widoczne było także na parze dolarjena. Tutaj wahania również można uznać za techniczne. Nie udało się bowiem przełamać oporu zlokalizowanego w rejonie 115,83 i rynek z tych okolic zawrócił. Warto również zauważyć, że na przestrzeni około 1,5 tygodnia mamy do czynienia z rozszerzającą się konsolidacją. Obecnie jej dolne ograniczenie znajduje się przy cenie 114,00. Można zakładać, że nieco bardziej wyraźne wybicie poza zakres 114,00 - 115,85 przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen na tej parze.