Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty zaczął tracić na wartości Rynek międzynarodowy: Czwartkowa sesja przyniosła zatrzymanie spadków amerykańskiego dolara na rynkach światowych i wydaje się, że piątek powinien przynieść umocnienie "zielonego". O godz. 9:45 za jedno euro płacono 1,2838 dolara.

Publikacja: 18.08.2006 10:23

Ostatnie dni przyniosły szereg publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, które pokazały, że postawione kilka tygodni temu tezy przez szefa FED, Bena Bernanke zaczynają się materializować. Ostatnie dane o inflacji PPI i CPI pokazały, że trend wzrostu cen ulega nieznacznemu wyhamowaniu (chociaż naszym zdaniem pozostawia ono jeszcze sporą dozę niepewności), co przełożyło się na spadek oczekiwań odnośnie ewentualnych podwyżek stóp procentowych przez amerykański bank centralnych. Obecnie mniej niż połowa uczestników rynku oczekuje jeszcze jednej podwyżki o 25 p.b. do końca roku, a tylko 18 proc. spodziewa się, że dojdzie do tego podczas posiedzenia zaplanowanego 20 września b.r.. Opublikowane wczoraj późnym popołudniem dane z regionu Filadelfii okazały się zaskakująco dobre, pokazując wzrost wskaźnika aktywności przemysłu w lipcu do poziomu 18,5 pkt. z wcześniejszych 6 pkt. Jednocześnie spadł subindeks cen płaconych, co sprawia, iż to "ożywienie" teoretycznie nie ciągnie za sobą skutków inflacyjnych.

Na dzisiaj nie zaplanowano wiele publikacji danych makroekonomicznych. Jedynie o godz. 15:45 opublikowany zostanie indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan, którego odczyt za pierwszą połowę sierpnia oczekiwany jest na poziomie 83,6 pkt. wobec 84,7 pkt. w końcu lipca. Mimo tego sądzimy, że dolar może dzisiaj zyskać. Odpowiedź tkwi w zachowaniu cen towarów, które dobrze obrazuje indeks CRB. Na jego dziennym wykresie wczoraj naruszona została średnia 200 sesyjna, a układ wskaźników jest coraz gorszy sprawiając, że dalsza przecena jest możliwa. Zresztą taki ruch byłby pochodną spodziewanego osłabienia światowej gospodarki w perspektywie najbliższych kwartałów. Tym samym warto pamiętać o odwrotnej korelacji tego rynku z dolarem.

Naszym zdaniem okolice 1,2845 na EUR/USD można wykorzystywać dzisiaj do sprzedaży z celem do 1,2770. Zlecenia stop-loss można ustawić w okolicach 1,2875. Patrząc na pozostałe rynki warto zwrócić uwagę na USD/JPY. Spekulacje amerykańskiej prasy o przygotowanej próbie z bombą atomową przez Koreę Północną, a także wypowiedź szefa Bank of Japan, który powtórzył, że podwyżki stóp procentowych powinny odbywać się stopniowo, mogą krótkoterminowo zaszkodzić japońskiej walucie.

Rynek krajowy:

Czwartkowa sesja przyniosła osłabienie się złotego. Tym samym notowania USD/PLN odbiły się od poziomu 3,00 zł, a EUR/PLN zwiększył istotność wsparcia na 3,86 zł. Dzisiaj rano ruch ten nabrał tempa i o godz. 9:45 za jedno euro płacono 3,8860 zł, a za dolara 3,0280 zł (bid). W ślad za złotym traciły także pozostałe waluty naszego regionu, a zwłaszcza węgierski forint. Ujawniony dzisiaj rano nowy program konwergencji pokazał, że nawet w 2014 r. przyjęcie euro przez ten kraj może okazać się trudne. Problem tkwi oczywiście w spełnieniu kryteriów z Maastricht dotyczących długu publicznego i deficytu budżetowego w relacji do PKB. Warto jednak zauważyć, że nasz region tracił już wczoraj, co może mieć związek z opisywanymi w części międzynarodowej czynnikami związanymi z rynkiem towarowym. Realizacja tego scenariusza negatywnie odbiłaby się na kondycji rynków emerging markets.

Reklama
Reklama

Naszym zdaniem notowania złotego mogą w najbliższym czasie rozpocząć większy impuls korekcyjny, który może być kontynuowany także we wrześniu. Tym samym od kilku dni sugerowaliśmy zakupy walut za złote. Dzisiaj poziomami do zakupów są 3,03 zł za dolara i 3,8850 zł za euro. Celem na dzisiaj mogą stać się odpowiednio okolice 3,0650 zł i 3,91 zł. Dzisiejsze publikacje danych o produkcji przemysłowej i cenach PPI w lipcu nie powinny wyraźnie zmienić układu rynku. Oczekuje się wprawdzie wyższej dynamiki produkcji niż w czerwcu, bo 14,50 proc. r/r, ale przy wyższym odczycie cen PPI, bo 3,0 proc. r/r. I to właśnie ta druga figura może zaważyć, gdyż ostatni odczyt inflacji konsumenckiej CPI przewyższył rynkowe szacunki.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama