Rynek nadal oczekuje wzrostu stóp 50 pkt. bazowych do końca roku, inflacja w strefie Euro nadal jest sporą niewiadomą, mimo niższej inflacji w Niemczech. Jen z kolei traci, gdyż ponownie wykorzystywany jest jak waluta finansująca carry-trade, który objawia się m.in. wzrostem GBP, AUD, NZD i CAD oraz spadkiem różnicy w rentownościach pomiędzy japońskimi a europejskimi i amerykańskimi obligacjami. Ilość ważnych danych makro w tym tygodniu, szczególnie w czwartek i piątek jest zatrważająca i sądzimy, że może dojść do zmniejszenia długich pozycji w oczekiwaniu na te dane. Po tych danych i inwestorzy powinni mieć dostatecznie dużo informacji by ustalić jaka będzie decyzja FOMC na najbliższym posiedzeniu. Jest mało prawdopodobne by jakieś dane publikowane we wrześniu istotnie wpłynęły na te oczekiwania.
USD/PLN
Sytuacja polityczna - czyli ryzyko rozpadu koalicji - pozostaje bez wpływu na sytuację na rynku. Większe znaczenie ma słaby sentyment w regionie oraz sytuacja na głównych rynkach, gdzie dolar zyskuje przez słabość kilku głównych walut. Z tego powodu złoty nie osłabił się aż tak bardzo jak można by oczekiwać przy takim spadku EURUSD. Złotem powinny pomagać także spadki rentowności obligacji europejskich. Mimo to złoty się nie umocnił co oznacza, że albo inwestorzy uznają, że na tych poziomach jest jeszcze mało atrakcyjny albo wolą jeszcze poczekać do końca tego tygodnia, gdy z grubsza będzie wiadomo jaką decyzję podejmie FED. W związku z tym w tym tygodni USDPLN powinien naśladować tylko ruchy EURUSD. Dobrym poziomem do sprzedaży wydaje się rejon 3.09/10, do kupna 3.05.
EUR/PLN
Ze względu na bardzo dużą ilość danych makro z USA w tym tygodniu oraz fakt, że może dojdzie do rozstrzygnięcia kwestii podwyżki, bądź pauzy we wrześniu EURPLN będzie konsolidował się w ostatnich zakresach i może reagować bardziej na dane z zagranicy niż zwykle. Uważamy, że przy takiej ilości danych nie jest możliwe ustalenie reakcji, gdyż oczekiwane słabsze dane ze sfery realnej (w tym rynku nieruchomości) mogą przeplatać się z danymi o nadal wysokiej inflacji oraz pogarszającymi się danymi o sentymencie. Zmiana stóp procentowych na Węgrzech może chwilowo pomóc złotemu, lecz rynek wie, że ta podwyżka jest wymuszona sytuacją raczej w średnim terminie nie będzie wspierać forinta ani złotego.