Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Siła dolara jest uzasadniona, lecz w tym tygodniu mogą zaszkodzić dane makro Siła dolara jest uzasadniona głównie przez słabość innych głównych walut, przede wszystkim euro i jena. Euro nie cieszy się zbyt dobrym sentymentem głównie ze względu na obawy o kondycje europejskiej gospodarki po danych ZEW i IFO.

Publikacja: 28.08.2006 10:15

Rynek nadal oczekuje wzrostu stóp 50 pkt. bazowych do końca roku, inflacja w strefie Euro nadal jest sporą niewiadomą, mimo niższej inflacji w Niemczech. Jen z kolei traci, gdyż ponownie wykorzystywany jest jak waluta finansująca carry-trade, który objawia się m.in. wzrostem GBP, AUD, NZD i CAD oraz spadkiem różnicy w rentownościach pomiędzy japońskimi a europejskimi i amerykańskimi obligacjami. Ilość ważnych danych makro w tym tygodniu, szczególnie w czwartek i piątek jest zatrważająca i sądzimy, że może dojść do zmniejszenia długich pozycji w oczekiwaniu na te dane. Po tych danych i inwestorzy powinni mieć dostatecznie dużo informacji by ustalić jaka będzie decyzja FOMC na najbliższym posiedzeniu. Jest mało prawdopodobne by jakieś dane publikowane we wrześniu istotnie wpłynęły na te oczekiwania.

USD/PLN

Sytuacja polityczna - czyli ryzyko rozpadu koalicji - pozostaje bez wpływu na sytuację na rynku. Większe znaczenie ma słaby sentyment w regionie oraz sytuacja na głównych rynkach, gdzie dolar zyskuje przez słabość kilku głównych walut. Z tego powodu złoty nie osłabił się aż tak bardzo jak można by oczekiwać przy takim spadku EURUSD. Złotem powinny pomagać także spadki rentowności obligacji europejskich. Mimo to złoty się nie umocnił co oznacza, że albo inwestorzy uznają, że na tych poziomach jest jeszcze mało atrakcyjny albo wolą jeszcze poczekać do końca tego tygodnia, gdy z grubsza będzie wiadomo jaką decyzję podejmie FED. W związku z tym w tym tygodni USDPLN powinien naśladować tylko ruchy EURUSD. Dobrym poziomem do sprzedaży wydaje się rejon 3.09/10, do kupna 3.05.

EUR/PLN

Ze względu na bardzo dużą ilość danych makro z USA w tym tygodniu oraz fakt, że może dojdzie do rozstrzygnięcia kwestii podwyżki, bądź pauzy we wrześniu EURPLN będzie konsolidował się w ostatnich zakresach i może reagować bardziej na dane z zagranicy niż zwykle. Uważamy, że przy takiej ilości danych nie jest możliwe ustalenie reakcji, gdyż oczekiwane słabsze dane ze sfery realnej (w tym rynku nieruchomości) mogą przeplatać się z danymi o nadal wysokiej inflacji oraz pogarszającymi się danymi o sentymencie. Zmiana stóp procentowych na Węgrzech może chwilowo pomóc złotemu, lecz rynek wie, że ta podwyżka jest wymuszona sytuacją raczej w średnim terminie nie będzie wspierać forinta ani złotego.

Reklama
Reklama

GBP/PLN

Ze względu na święto w Wielkiej Brytanii zmienność na GBPUSD może być bardzo duża, lecz nie powinno to doprowadzić do istotnej zmiany na GBPPLN, gdyż oczekujemy stabilizacji na rynku złotego. Dziś nie będą publikowane żadne istotne dane więc funt najprawdopodobniej będzie konsolidował się w obecnych zakresach. Dalszy wzrost GBPUSD do 1.8990 może spowodować przejście powyżej 5.84.

EUR/USD

Nawet bardzo słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości nie były w stanie zmienić negatywnego sentymentu wobec euro spowodowanego spadkiem indeksu ZEW w Niemczech do najniższego poziomu od 5 lat. Mimo odczytu ważniejszego wskaźnika klimatu gospodarczego (indeksu IFO) powyżej konsensus analityków, notowania eurodolara zakończyły tydzień na poziomie 1,2750. Wszelkie próby zakupów wspólnej waluty były negowane wyraźnym popytem na dolary ze strony inwestorów amerykańskich, popytem który bardzo często pojawiał się równo o godzinie 16:00. Rozstrzygnięcie walki pomiędzy Londynem (sprzedającym rano dolary) a Nowym Jorkiem (kupującym po 16-tej dolary) powinno nastąpić w rozpoczynającym się tygodniu. Wybiciu z konsolidacji 1,2650 - 1,2950 sprzyja obfitość istotnych publikacji makroekonomicznych. We wtorek poznamy protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, które mogą pokazać niepewność przy podejmowaniu ostatniej decyzji o pozostawieniu na docelowej stopy funduszy federalnych na poziomie 5,25 proc. W środę oczy rynku będą zwrócone na wskaźniki inflacji w USA (deflator PKB, inflacja PCE), natomiast w czwartek inwestorzy wnikliwie będą się przysłuchiwać konferencji prasowej prezesa ECB starając się wywnioskować, czy do końca roku czekają nas jeszcze dwie czy jedna podwyżka kosztu pieniądza w strefie euro. Ewentualne złagodzenie retoryki przez Tricheta może zostać zanegowane przez piątkową publikację danych na temat nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (prognoza: 120 tyś.). Podczas dzisiejszej sesji brak inwestorów z Wielkiej Brytanii (Letnie Święto Bankowe) powinien ograniczyć zmienność notowań i przełożyć się na konsolidację w przedziale 1,2770 -1,2840.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama