Poza danymi dotyczącymi koniunktury i inflacji w strefie euro i informacjami z USA (Jobless Claims, przychody i wydatki Amerykanów oraz indeks PMI) rynek zwróci uwagę na wystąpienie J. C. Tricheta. Konferencja ta jest zaplanowana na godzinę 14:30, co siłą rzeczy zepchnie inne wydarzenia na dalszy plan. Rynek oczekuje jastrzębiego tonu komunikatu ECB, co może przyczynić się już teraz do umocnienia się euro (kolejny test 1.29), ponieważ zarówno w Japonii jak i w USA dane makroekonomiczne oddalają podwyżki stóp procentowych.

Na rynku krajowym dzieje się równie niewiele - w krótkim okresie mamy do czynienia ze słabszym złotym, co jest odreagowaniem fali aprecjacji krajowej waluty w czerwcu i lipcu. Jedyną szansą na to, żeby "zamieszać" na rynku byłby jastrzębi komentarz do decyzji RPP o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Dokument ten był jednak nastawiony neutralnie. Rada dała do zrozumienia, że w jej ocenie jeśli wydajność rośnie szybciej niż płace to wszystko jest w jak najlepszym porządku, a ścieżka inflacji kształtować się będzie w zgodzie z nową projekcją. W tej sytuacji kurs złotego podąży za rynkiem międzynarodowym - słabszy dolar powinien wyhamować korekty na EURPLN i USDPLN. Jeśli jednak eurodolar pozostanie tam, gdzie jest, to zapewne EURPLN pozostanie na 3.9350-3.9550 a USDPLN 3.0620-3.08.

Piotr Denderski

Analityk rynków finansowych

Advanced Financial Solutions