Początkowo spadek nie był duży, ale około godziny 11 wyprzedaż zaczęła się nasilać. Do pierwszego odreagowania doszło w rejonie 3000 pkt., jednak nie potrwało ono długo i kurs powrócił do spadków. Ich celem stało się wsparcie na 2980 pkt., po naruszeniu którego nastąpiło kolejne odbicie. Było ono nieco większe i dłuższe niż poprzednie, ale nie udało się powrócić nad 3000 pkt. Nieco poniżej, w ślad za rynkiem kasowym, kontrakty zaczęły kolejną zniżkę. O ile indeks nie poprawił wcześniejszego minimum, to na rynku terminowym doszło do jego przełamania. Popyt nie dopuścił jednak do bezpośredniego testu następnego z ważniejszych wsparć na 2950 pkt. i w końcówce nastąpiło odbicie. Nie zmieniło ono zasadniczo obrazu sesji, ale zamknięcie wypadło na wcześniej pokonanej barierze na 2980 pkt.

Wczorajsza sesja nie robi dobrego wrażenia. Popyt zdołał utrzymać przewagę zaledwie przez dwa dni i pomimo bardzo dobrej okazji nie uporał się z oporami, których przełamanie mogłoby dać impuls dla wyraźniejszej zwyżki. Najważniejszym z nich było 50% zniesienia spadków z końca lipca w okolicach 3062 pkt. Reakcja podaży była na tyle zdecydowana, że kurs wrócił też poniżej przebitego w środę 38,2% zniesienia powyższej fali. Takie zachowanie nie tylko znacznie mniejsza szanse na kontynuację wzrostów, ale też nie jest dobrym prognostykiem dla kierunku w najbliższych dniach. Kontrakty znajdują się przy wsparciach na 2980 pkt. i 2950 pkt., jednak trzeba liczyć się z tym, iż będą one wkrótce znów testowane. Wskaźniki techniczne nie zmieniły znacząco układu, ale ze strony niektórych pojawiły się powody do ostrożności. Na spadek nie zareagował Stochastic i pnie się w stronę poziomu wykupienia, ale %R i CCI zmieniły kierunek, a ostatni dał dodatkowo sygnał sprzedaży wychodząc ze strefy wykupienia. MACD kontynuował wzrost, ale zmniejszyło się jego tempo, a indykator jest poniżej średniej i linii równowagi. Przełamanie powyższych wsparć będzie pierwszym krokiem ku dotychczasowemu minimum zamknięcia na 2896 pkt. oraz wsparciu w strefie 2845-2836 pkt.