Reklama

TMS: Komentarz poranny

Nerwowy rynek złotego Rynek międzynarodowy Przebieg piątkowej sesji pokazał, iż jeszcze nieco za wcześnie jest mówić o powrocie do mocniejszego dolara na nieco dłużej, niż kilka dni. Jeszcze w piątek wieczorem notowania EUR/USD powróciły w okolice 1,2830-40, aby dzisiaj w godzinach rannych ustanowić lokalny szczyt na 1,2867.

Publikacja: 04.09.2006 09:47

O godz. 9:24 za jedno euro płacono 1,2849 dolara.

Bezpośrednią przyczyną dla takiego zachowania się rynku są rosnące oczekiwania, co do kształtu przyszłej polityki prowadzonej przez banki centralne. Mocne słowa szefa Europejskiego Banku Centralnego, wypowiedziane w miniony czwartek, sprawiły, iż inwestorzy nie spekulują już o skali podwyżek w tym roku, ale potencjalnych ruchach w 2007 r. Z kolei dobre dane makroekonomiczne z Japonii, a także spekulacje wokół rewaluacji chińskiego juana, doprowadziły dzisiaj rano do wyraźnego umocnienia się japońskiego jena. W ślad za nim zyskały pozostałe waluty azjatyckie.

Dzisiaj z racji święta inwestorzy zza Oceanu będą mieli wolne, co może przełożyć się na mniejszą, niż zazwyczaj płynność rynku. Na rynek nie napłyną także żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych poza planowanymi na godz. 11:00 danymi o inflacji producenckiej (PPI) ze strefy euro. Co do piątkowych figur z USA, to ich wydźwięk był lepszy, niż można było się spodziewać. W sierpniu utworzono 128 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, a indeks nastrojów konsumenckich Uniw. Michigan spadł w tym okresie mniej niż oczekiwano i wyniósł 82,0 pkt. Niewielką deprecjację odnotował natomiast indeks ISM i wyniósł 54,5 pkt. wobec oczekiwanych 55,0 pkt.

Sądzimy, iż notowania EUR/USD powinny upłynąć dzisiaj w konsolidacji 1,2830-1,2880. Na większe ruchy trzeba będzie zaczekać do jutra.

Rynek krajowy:

Reklama
Reklama

Złoty najsłabszy był w piątek, kiedy to w pewnym momencie za jedno euro płacono 3,9750 zł, a za dolara 3,1130 zł. Później nasza waluta odrobiła część strat i dzisiaj rano kurs EUR/PLN oscylował wokół 3,97 zł, a USD/PLN 3,09 zł.

Ostatnie dni przynoszą nasilenie spekulacji związanych z przyszłorocznym budżetem i przedterminowymi wyborami. W weekend pojawiła się kolejna wypowiedź Andrzeja Leppera, który przyznał, że nie zgodzi się na budżet zaproponowany w obecnej formie przez resort finansów i powtórzył, że Samoobrona zaakceptuje wcześniejsze wybory parlamentarne. Dodał, iż jego zdaniem mogłyby odbyć się na wiosnę 2007 r. Taktykę przyjętą przez szefa Samoobrony zdaje się próbować powielać Roman Giertych, który postawił warunek podwyżek dla nauczycieli. Jak widać, ostatnimi czasy straszenie się nawzajem wcześniejszymi wyborami staje się coraz bardziej "trendy". Tym samym spokój prezentowany przez braci Kaczyńskich wydaje się być słuszny, chociaż biorąc pod uwagę awanturniczy charakter obecnej koalicji tak naprawdę wszystko jest możliwe.

Oczekujemy, że nerwowość na rynku będzie się nadal utrzymywać. Tym samym dopiero okolice powyżej 3,98-3,9850 zł i 3,1050-3,11 zł można wykorzystywać do sprzedaży walut za złote.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama