O godzinie 14:05 za euro trzeba było zapłacić 3,9688 zł, natomiast za dolara 3,0846 zł, co oznacza odpowiednio osłabienie złotego o 1,1 i 0,1 grosza w stosunku do poziomów na jakich obie waluty zakończyły poprzedni tydzień.
Dziś polska waluta zachowuje się nieznacznie słabiej niż inne waluty regionu i słabiej niż to by wynikało z zachowania eurodolara, którego dzisiejszy niewielki wzrost powinien raczej pomagać złotemu.
Słabsze zachowanie złotego, to przede wszystkim efekt obaw budżetowych, związany z tarciami wewnątrz koalicji PiS-Samoobrona-LPR. O ile bowiem dotychczas inwestorzy ze spokojem przyjmowali wszystkie ostrzeżenia czy też groźby odnośnie ewentualnego rozpadu koalicji czy też wcześniejszych wyborów, wywołanych czynnikami politycznymi, jak chociażby domaganie się przez Samoobronę odwołania z funkcji Antoniego Macierewicza czy też Wojciecha Mojzesowicza. To już ostatnie zapowiedzi ze strony liderów Samoobrony i LPR głosowania przeciw budżetowi na 2007 rok w sytuacji, gdy nie wzrosną wydatki socjalne, mogą rynek niepokoić. Zwłaszcza graczy zagranicznych. Mogą się oni obawiać, że budżetowe konflikty w koalicji przyjmą realne rozmiary i ich efektem będą może nie wcześniejsze wybory, ale przede wszystkim nieprzewidywalny budżet, gdzie kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł może być dość luźno potraktowana.
Póki co polityka, a dokładniej polityka wokół budżetu, będzie tylko czynnikiem ubocznym wpływający na notowania polskiej waluty. Jeżeli jednak spory zaczną się nasilać, to stanie się to czynnik pierwszoplanowy, który w decydujący sposób będzie wpływał na notowania. Głównie na ich spadek, bowiem takie efekty musi wywołać zamieszanie wokół budżetu.
Budżetowe konflikty w koalicji będą się w kolejnych tygodniach nasilać. To logika wynikająca z kampanii samorządowej. Kampania ta sprawi, że Samoobrona i LPR zapewne będą się chciały odróżnić od Prawa i Sprawiedliwości, zgłaszając kolejne socjalne propozycje, podczas gdy PiS, żeby nie szachować gospodarką, będzie musiał stanąć po przeciwnej, a co za tym idzie, mało atrakcyjnej dla większości wyborców tej partii, stronie barykady.