Należy zauważyć, że wspomniany spadek eurodolara, który dotychczas zwykle przekładał się na osłabienie polskiej waluty, dziś przynosi jej osłabienie tylko wobec dolara. To istotna zmiana w stosunku do sytuacji z wczoraj, kiedy to pomimo wzrostu kursu EUR/USD złoty zareagował osłabieniem. Zmiana ta podyktowana jest lepszym sentymentem do walut naszego regionu.
Bez wpływu na złotego pozostają dziś, powtórzone przez wicepremiera Andrzeja Leppera, groźby odnośnie niepoparcia przez Samoobronę budżetu na 2007 rok, jeżeli nie zostaną zwiększone nakłady na rolnictwo, służbę zdrowia i oświatę. Ostatnie wypowiedzi lidera Samoobrony wskazują bowiem na łagodzenie tonu, co wyraźnie pokazuje, że wszystkie groźby są tylko retoryką wyborczą. Nie można jednak ich zupełnie lekceważyć, bowiem może się zdarzyć, że partiom koalicyjnym sytuacja wymknie się spod kontroli.
Dzisiejsza sesja nie prowadzi do zmian sytuacji technicznej na wykresach EUR/PLN i USD/PLN. Złoty wciąż znajduje się pod niewielką presją sprzedających, którym jednakże coraz ciężej osłabiać polską walutę. Dlatego też można oczekiwać, że najbliższe dni, dopóki nie dojdzie do jakiegoś rozstrzygnięcia na głównych parach, przyniosą stabilizację euro w okolicach 3,95-3,97 zł oraz dolara w okolicach 3,07-3,09 zł.
---
Marcin R. Kiepas