Pomimo faktu, iż potwierdzają one istnienie presji inflacyjnej w największej gospodarce strefy euro, inwestorzy oswoili się już z jastrzębią retoryką EBC, a podobne publikacje traktują jedynie jako potwierdzenie zbliżającego się zaostrzenia polityki pieniężnej w państwach 12-stki. Z drugiej strony znów odżywa spekulacja co do możliwego wzrostu kosztu pieniądza w USA, co wzbudza o wiele większe emocje, gdyż kolejny ruch FED po ostatniej decyzji o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie nie jest jeszcze przesądzony. Pojawiła się kolejna jastrzębia wypowiedź, tym razem szefowej FED z Cleveland Sandry Pianalto, która określiła obecny poziom inflacji w USA za niepokojący. W jej ocenie ostatnia decyzja FED była słuszna, gdyż dała czas na ocenę wpływu dotychczasowych podwyżek na gospodarkę i zebranie większej ilości danych makro przez amerykańskie władze monetarne. Nie wyklucza to zatem kontynuacji zacieśniania polityki pieniężnej za oceanem, na fali czego kurs eurodolara przebił barierę 1,27, co może być początkiem trendu spadkowego na eurodolarze. O godz. 16.15 jedno euro kosztowało 1,2665 dolara amerykańskiego.

Złoty podczas ostatniej sesji w tym tygodniu zachowywał się stabilnie wobec euro, lecz w stosunku do dolara dalej tracił na wartości ze względu na umocnienie amerykańskiej waluty na rynkach światowych. Czynnikiem, który mógł dzisiaj wpłynąć na umocnienie złotego było zapowiadane na godz. 15.00 spotkanie premiera Kaczyńskiego z Z. Gilowską Jej ewentualny powrót do rządu na stanowisko ministra finansów po wczorajszym oczyszczeniu z zarzutu kłamstwa lustracyjnego pozytywnie wpłynąłby na rynki finansowe, jednak spotkanie zostało przełożone na późniejszy termin ze względu na konieczność uczestnictwa premiera w debacie przed głosowaniem nad wotum nieufności dla R. Giertycha. Sprawa powrotu Gilowskiej nie jest jednak przesądzona, mając na uwadze fakt, że PiS zrezygnował z jej propozycji reform. Dopóki jednak ta kwestia nie zostanie wyjaśniona, złoty będzie kontynuował osłabienie.

O godz. 16.00 euro kosztowało 3,9850, a dolar 3,1470 złotego.

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A.