Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień wreszcie wprowadził nieco ożywienia na rynku walutowym. Od dłuższego czasu inwestorzy narzekali na brak jednoznacznego kierunku na głównych parach dolarowych. Z niecierpliwością wyczekiwano na kolejne, istotne dane makroekonomiczne w nadziei, że może staną się one impulsem do wyznaczenia trwalszego kierunku. Czasami dzieje się jednak tak, że napływ

Publikacja: 08.09.2006 17:03

publikacji makroekonomicznych niewiele zmienia, a dopiero później inwestorzy muszą niejako "przetrawić" te informacje i w najmniej spodziewanym momencie pojawia się ruch na rynku. Mniej więcej z taką sytuacją mamy bowiem obecnie do czynienia, gdzie końcówka tygodnia w zasadzie nie przyniosła żadnych, ważniejszych informacji o charakterze fundamentalnym (które w dodatku mogłyby zaskoczyć rynek), a dolar radzi sobie od wczoraj coraz lepiej, wybijając się nawet z około miesięcznych konsolidacji na głównych parach. Główną atrakcją minionych dni była w zasadzie Beżowa Księga, czyli raport FED o stanie amerykańskiej gospodarki. Problem jednak w tym, że nie pojawiły się w nim żadne informacje, o których rynek już wcześniej by nie wiedział. Nadal można zakładać, że sytuacja fundamentalna mogłaby skłaniać do wywierania presji na pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, bowiem w raporcie położono zarówno nacisk na spowolnienie gospodarcze, jak również brak poważniejszych zagrożeń inflacyjnych. Oczywiście taki układ stoi nieco w sprzeczności z wyraźnym umocnieniem dolara z końcówki tygodnia.

Jeśli chodzi o dane publikowane w nadchodzącym tygodniu, to w kalendarzu mamy zaplanowanych kilka ciekawych informacji. We wtorek poznamy bilans handlu zagranicznego, w środę będzie do deficyt budżetowy, w czwartek tygodniowe dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz sprzedaż detaliczna i ceny w eksporcie i imporcie. Na piątek zaplanowano dane o inflacji liczonej w cenach konsumentów (CCI), indeks NY Empire State, dynamikę produkcji przemysłowej, wykorzystanie potencjału produkcyjnego oraz indeks nastroju Michigan Sentiment. Z powyższych publikacji inwestorzy najpilniej będą śledzili dane na temat inflacji CPI, bowiem to właśnie te dane (oraz PPI w kolejnym tygodniu we wtorek) FED będzie brał pod uwagę w decyzji dotyczącej stóp procentowych, którą poznamy 20 września. Proponuję teraz spojrzeć na sytuację techniczną na poszczególnych parach, bowiem ostatnie dni wprowadziły tu już pewne zmiany.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Końcówka tygodnia wreszcie przyniosła rozstrzygnięcia na tej parze. Doszło tu do wybicia się kursu poniżej miesięcznej linii wzrostowej, zlokalizowanej w rejonie 1,2780. Obecnie fala spadkowa ma szansę dotrzeć w rejon dołków z czerwca i lipca, czyli 1,2450. Ze średnioterminowego punktu widzenia sytuacja w zasadzie się jeszcze nie zmienia, bowiem można tu mówić o horyzoncie w zakresie ok. 1,2450 - 1,30 i aktualne umocnienie dolara jest jedynie ruchem w jego zakresie.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Kurs amerykańskiej waluty w miarę dobrze trzyma się także na parze dolara względem jena japońskiego. W minionych dniach broniona tu była kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego. Obecnie sytuacja techniczna jest tu o tyle ciekawa, że robi się coraz miejsca na ewentualne, dalsze wahania. W rejonie 116,40 znajduje się wspomniane już wsparcie, natomiast przy cenie ok. 117,30 zlokalizowana jest średnioterminowa linia bessy o stosunkowo dużej wiarygodności (ok. 5 punktów stycznych). Jej ewentualne przełamanie winno prowadzić do silnej zwyżki dolara docelowo nawet w kierunku 121,39 (maksima z grudnia 2005).

EUR/JPY

Z kontynuacją w miarę stabilnego dotychczas trendu wzrostowego na parze eurojena zaczynają być coraz bardziej poważne problemy. W końcówce tygodnia doszło do osłabienia, które przełożyło się na przełamanie około 3,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Może to obecnie stanowić zapowiedź korekty wcześniejszej fali aprecjacji europejskiej waluty. Dosyć istotnym wsparciem jest aktualnie poziom 145,70.GBP/USD

Bardzo ciekawie przedstawia się sytuacja na parze funta względem amerykańskiej waluty. Nie udało się tu stronie popytowej doprowadzić do wyznaczenia dynamicznej zwyżki, jakiej teoretycznie można się było spodziewać po wyjściu w końcówce sierpnia ze spadkowego kanału górą (flaga). Po odbiciu się od okolice wcześniejszych, sierpniowych wierzchołków mamy obecnie wyraźny spadek kursu, z przełamaniem linii sygnalnej (1,8777) podwójnego szczytu włącznie. Obecnie więc posiadacze amerykańskiej waluty mają coraz bardziej komfortową sytuację.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Bardzo podobnie zachowuje się dolar względem szwajcarskiej waluty. Tutaj doszło do wyraźnego przełamania około półrocznej linii bessy, która zlokalizowana była w rejonie 1,2340. Jej przełamanie doprowadziło do dynamicznego wzrostu wartości dolara w końcówce tygodnia, a ponadto wyjścia z krótkoterminowego horyzontu górą, czyli nad poziom ok. 1,2450. Obecnie kolejnym poziomem o charakterze podażowym jest cena ok. 1,2560. Na taj parze oczywiście również dolar zaczyna zwycięsko wychodzić z ostatniego trendu horyzontalnego.

Rynek krajowy

USD/PLN

Coraz bardziej realne symptomy trwalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty na głównych parach oczywiście nie będą specjalnie służyły krajowej walucie, co już widać na parze dolara względem złotego. Tutaj przełamanie około 2,5-miesięcznej linii spadkowej zaowocowało dynamicznym wzrostem wartości dolara w końcówce tygodnia. Udało się nawet bez większych problemów doprowadzić do przełamania okolic oporu przy cenie 3,1200/50. Taki układ oczywiście stawia teraz posiadaczy amerykańskiej waluty w uprzywilejowanej sytuacji.

EUR/PLN

Krajowa waluta od około miesiąca niezbyt dobrze radzi sobie również na parze eurozłotego. Minione dni przyniosły dalsze osłabienie złotego i w perspektywie test okolic 3,99 - 4,00, które są obecnie najbliższym oporem. Wyjście nad poziom 4,00 byłoby kolejnym potwierdzeniem przewagi strony popytowej, natomiast spadek pod 3,95 sygnalizowałby możliwość rozpoczęcia korekty ostatniej zwyżki. Jak na razie to jednak posiadacze długich pozycji lepiej sobie radzą.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Umocnienie dolara oraz euro ma oczywiście swoje odbicie w zachowaniu koszyka tych walut względem krajowej. Tutaj także popyt ma coraz więcej do powiedzenia, zwłaszcza po uprzednim przełamaniu spadkowej linii trendu. Obecnie kolejnego, poważnego oporu doszukiwać należałoby się w rejonie 3,6380, czyli wierzchołkach z pierwszej połowy lipca. Tutaj oczywiście również posiadacze długich pozycji wciąż utrzymują przewagę.

GBP/PLN

Takiej dynamiki zwyżki, jak na poprzednich parach, nie udało się ostatecznie utrzymać na funcie względem złotego. Tutaj mieliśmy do czynienia z korektą, choć jej przebieg wydaje się raczej nadal sprzyjać długim pozycjom. Korekta zatrzymała się bowiem jak na razie na poziomie 38,2% poprzedniej zwyżki, co zwykle dobrze świadczy o popycie. Przekroczenie poziomu oporu przy 5,91 otwierałoby drogę do okolic 6,00, gdzie z kolei znajduje się opór już o charakterze nawet długoterminowym. Spadek pod 5,8190 pogorszyłby aktualną sytuacje posiadaczy brytyjskiej waluty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

W miarę spokojnie zachowywał się w ostatnich dniach frank szwajcarski względem krajowej waluty. Tutaj jednak, podobnie jak na pozostałych parach złotowych, również posiadacze krajowej waluty nie mają ostatnio powodów do zadowolenia. W końcówce sierpnia doszło do przełamania około 2,5-miesięcznej linii spadkowej, co tym samym sugeruje zapoczątkowanie nieco głębszej korekty ostatniej fali aprecjacji złotego, jaka została w czerwcu zapoczątkowana. Kluczowym oporem jest w tej chwili poziom 2,5450, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 2,4950. Zejście kursu poniżej tego poziomu sugerowałoby problemy posiadaczy długich pozycji.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama