Reklama

TMS: Komentarz poranny

Członkowie FED nie będą aż tak skłonni do dalszych podwyżek kosztu pieniądza Rynek międzynarodowy: Piątek przyniósł dalsze umocnienie dolara i spadek notowań EUR/USD poniżej figury 1,27. Najniższy odnotowany poziom to 1,2655, czyli dosyć blisko zlokalizowanego na poziomie 1,2645 zniesienia Fibonacciego (61,8 proc.) fali wzrostowej z 1,2462 do 1,2937.

Publikacja: 11.09.2006 09:54

Dzisiejsza, ranna próba ataku na ten poziom nie była udana (minimum 1,2649), co sugeruje, iż nie należy oczekiwać jego pokonania z "marszu". O godz. 9:26 za jedno euro płacono 1,2680 dolara.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się na spekulacjach wokół polityki monetarnej prowadzonej przez główne banki centralne świata. Tradycyjnie już głos po spotkaniu szefów 10 banków centralnych w Banku Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei, zabierze szef Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet. Oczekuje się, że jego konkluzja będzie sugerować konieczność dalszych podwyżek stóp procentowych, a przedstawiciele banków centralnych nie obawiają się negatywnych skutków dla światowej gospodarki. Po południu głos zabierze także trzech członków FED (Cathy Minehan, Donald Kohn i William Poole), którzy najpewniej ustosunkują się do pojawiających się na rynku spekulacji, iż na jesieni czeka nas podwyżka stóp procentowych. Przemawiająca w piątek po południu Sandra Pianalto była jednak mniej "jastrzębia" od Janet Yellen, która zabrała głos w czwartek. Jej zdaniem wysoka inflacja wciąż niepokoi, ale nie odczuwa się jeszcze w pełni skutków wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. Wydaje się, że dzisiejsze wystąpienia będą utrzymane w podobnym tonie, gdyż FED ma trudny orzech do zgryzienia. Przeciwko kolejnej podwyżce stóp przemawia chociażby pogarszająca się sytuacja na rynku nieruchomości, która najpewniej przełoży się na rynek pracy i nastroje konsumenckie.

Tym samym uważamy, iż okolice 1,2670 mogą okazać się dobrym poziomem do krótkoterminowych zakupów euro za dolary. Celem dla tego ruchu mogą być okolice 1,2730, a zlecenie stop-loss można ustawić na 1,2645.

Rynek krajowy:

Mimo, że na rynku wciąż jest nerwowo, to złoty nie otworzył się dzisiaj rano wyraźnie słabszy wobec piątkowego zamknięcia. O godz. 9:26 kurs EUR/PLN wynosił 3,9880 zł, a USD/PLN 3,1440 zł. Większy pesymizm zagościł na warszawskiej giełdzie, ale tutaj negatywne piętno odciska pogarszająca się sytuacja na rynku surowców.

Reklama
Reklama

W centrum uwagi inwestorów wciąż pozostaje polityka. Koalicja rządowa PiS-Samoobrona-LPR zaczyna się pomału chwiać, co pokazał przebieg piątkowych wydarzeń w Sejmie. Wydaje się, że zmierzamy do przesilenia, które w końcu zaowocuje przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi, a głównym pytaniem jest tylko o termin, kiedy do tego dojdzie. Dzisiaj rano Andrzej Lepper powtórzył swoje żądania odnośnie wzrostu przyszłorocznych wydatków budżetowych, dodając, że do nowych wyborów dojdzie najpewniej już na wiosnę. Z drugiej strony ostatnie działania szefa Samoobrony mogą być tylko grą przed wyborami samorządowymi, aby utrzymać swoisty "protestacyjny" charakter tego ugrupowania. Do zamieszania koalicyjnego warto dodać kolejne mające związek z działaniami sejmowej komisji śledczej ds. banków. Odmowa Leszka Balcerowicza w kwestii stawienia się przed tym gremium w najbliższy piątek, może tylko nasilić ataki na NBP ze strony obozu rządzącego, co generalnie będzie psuć nastroje.

Mimo tego można znaleźć kilka pozytywów. Pierwsza to informacja resortu finansów, iż wykonanie deficytu budżetowego po ośmiu miesiącach b.r. może być niższe od 50 proc. planu. Druga to informacje związane z osobą Zyty Gilowskiej, które nie wykluczają jej powrotu do rządu. Tutaj wyjaśnienia sprawy można będzie oczekiwać w najbliższych dniach.

Mimo, że nasze nastawienie wobec złotego na najbliższy tydzień pozostaje negatywne, to dzisiaj nie oczekiwalibyśmy osłabienia naszej waluty. Okolice 3,99 zł na euro i 3,1450 zł na dolarze można tym samym wykorzystywać do krótkoterminowej sprzedaży z celem odpowiednio do 3,97 zł i 3,1250 zł.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama