Obserwowane umocnienie polskiej waluty to głównie wpływ wzrostu kursu EUR/USD. Para ta obecnie testuje poziom 1,2709 dolara, wobec 1,2674 dolara w piątek na zamknięciu i 1,2648 dolara nocnych minimów.
Bez wpływu na notowania polskiej walut pozostają natomiast, powtórzone dziś rano przez wicepremiera Andrzeja Leppera, groźby, że Samoobrona nie poprze projektu budżetu na 2007 rok w obecnym kształcie, czyli bez zwiększenia wydatków socjalnych. Wicepremier Lepper znany jest bowiem z tego, że u niego od słów do czynów jest daleka droga. Kwestii politycznych, nie należy jednak bagatelizować. Wszak do wyborów samorządowych coraz bliżej, a sytuacja w koalicji rządowej PiS-Samoobrona-LPR będzie się zaogniać, gdyż w głównej mierze partie te walczą o tego samego wyborcę.
Dla rynku nie tyle problemem jest rozpad koalicji i ewentualne wcześniejsze wybory, ale przede wszystkim nieprzewidywalny budżet, gdzie kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł może być dość luźno potraktowana.
Póki co polityka, jak również kwestia ataków na NBP i Leszka Balcerowicza, będzie tylko czynnikiem ubocznym wpływający na notowania polskiej waluty. Znacznie ważniejsze będzie zachowanie eurodolara czy też sentyment do rynków wschodzących, chociażby z uwagi na sytuację na rynku towarowym.
Wpływu na notowania złotego nie powinna mieć ewentualna decyzja Zyty Gilowskiej odnośnie powrotu do rządu. Media spekulują, że w związku z wyjazdem zagranicznym premiera, decyzja na ten temat mogłaby zapaść już dziś. Ten powrót bowiem niczego nie zmieni. W zasadzie może tylko przyśpieszyć wcześniejsze wybory, gdyż na dawne reformy byłej wicepremier i minister finansów nie ma w budżecie środków, a równocześnie apetyty poszczególnych ministerstw są ogromne, co musi prowadzić do konfliktów.