W porównaniu zatem do piątkowych minimów jest to odreagowanie rzędu 70 - 80 punktów. Przyczyny zmian z uwagi na nadal bardzo ograniczoną ilość publikacji makroekonomicznych pozostają takie same - przetasowania cen na rynkach towarowych i stopniowe ograniczanie transakcji ze względu na zbliżające się posiedzenie Zarządu Rezerwy Federalnej. (20 września).
O godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2714 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe dołki umiejscowione w rejonie średnioterminowego silnego wsparcia: 1,2650 - 1,2660 zostały dzisiaj obronione. Bez wątpienia jest to dobry początek tygodnia dla byków. Do bardziej zdecydowanego potwierdzenia zakończenia widocznej przez cały zeszły tydzień aprecjacji zielonego zabrakło dzisiaj trwałego przejścia przez pierwszy opór 1,2830. Poziom ten z perspektywy analizy intra day jest pierwszą wyraźną sygnalną zmiany kierunku. Aktualny układ wskaźników sugeruje możliwość jeszcze jednego ataku na strategiczny obszar 1,2650 - 1,2660. Potencjał spadków jest jednak znacznie mniejszy niż ten, z jakim mieliśmy do czynienia w ciągu ostatnich kilku sesji.
RYNEK KRAJOWY
Złoty przywitał początek nowego tygodnia bardzo spokojnie. O godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9810 złotego, a za jednego dolara 3,1305. Spięcia polityczne, jakie miały miejsce w piątek i w ostatni weekend przeszły w związku z tym bez większego echa przez krajowy rynek walutowy. Inwestorzy nie zareagowali również na coraz bardziej napięta sytuację na linii Leszek Balcerowicz - Bankowa Komisja Śledcza. Najwyraźniej wszyscy czekają tutaj na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy komisja działa zgodnie z literą prawa. Uczestnicy rynku czekają także na wciąż aktualne pytania: co z kotwicą budżetową i czy Zyta Gilowska wróci do rządu.