Takowego spodziewać się można bądź w przypadku piątkowych danych na temat inflacji CPI, bądź wtorkowej PPI. W środę poznamy bowiem decyzję FED w sprawie poziomu stóp procentowych, a tym samym dane te będą miały spore znaczenie. Skoro już o inflacji i stopach mowa, to warto dziś zwrócić uwagę na dane na temat CPI w Polsce. Szacunki mówią o odczycie na poziomie 1,4% w ujęciu rok do roku. Jeśli inflacja będzie nieco wyraźniej odbiegała od prognoz, może to znaleźć już swoje odzwierciedlenie w notowaniach złotego. Dzisiaj poznamy także decyzję Szwajcarskiego Banku Centralnego w sprawie zmiany stóp procentowych. Oczekuje się, że cena szwajcarskiej waluty zostanie podniesiona o kolejnych 25pb, czyli do poziomu 1,75%. Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje danych makroekonomicznych z USA, to mamy w planie tradycyjnie cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prog. 315k). O 14:30 poznamy również dane na temat sierpniowej sprzedaży detalicznej (prog. -0,2%, a bez uwzględniania samochodów +0,3%) oraz cen w imporcie oraz eksporcie. Na 16:00 zaplanowano jeszcze zapasy w firmach (prog. 0,5%). Z powyższych publikacji wpływu na rynek spodziewać można się jedynie ze strony danych o sprzedaży detalicznej (oczywiście przy założeniu, że będą istotnie odbiegały od prognoz).
EUR/USD
Wczorajsze wahania w zasadzie nadal niewiele zmieniają na parze eurodolara, czyli wciąż krótkoterminowi posiadacze amerykańskiej waluty mają większe szanse na sukces. Jeśli spojrzymy na wahania na przestrzeni ostatnich dni, to ich amplituda wyraźnie się zmniejsza, co w tym układzie pozwoliło również na ukształtowanie formacji trójkąta symetrycznego. Biorąc pod uwagę fakt, że poprzedzony jest on nieco bardziej wyraźną falą spadkową (aprecjacji dolara), większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać wybiciu z niego dołem i kontynuacji umacniania się amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Nadal przewaga posiadaczy dolara widoczna jest na parze względem jena japońskiego. Kurs oscyluje tu w rejonie maksimów całej zwyżki z ostatnich dni. Jeśli udałoby się trwale sforsować okolice 118,00, wówczas byłby to kolejny sygnał poprawy sytuacji posiadaczy dolara. Można jednak zakładać, że dobrym impulsem do tego byłoby np. wybicie eurodolara dołem ze wspomnianego trójkąta symetrycznego. Tutaj wsparciem jest obecnie poziom 117,00 i jeśli aktualna, krótkoterminowa fala wzrostowa miałaby być kontynuowana, to rynek nie powinien zasadniczo poniżej tego poziomu zejść.