Odczyt potwierdził negatywne dla dolara prognozy, saldo ujemne wzrosło do 64,6 mld USD. Brak reakcji na rynku na te wydawałoby się istotne informacje o stanie amerykańskiej gospodarki świadczy, że została już ona wcześniej wpisana w ceny. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2687 dolara, czyli dokładnie tyle ile wyniosło wczorajsze otwarcie na tej parze.
Informacją, która co prawda nie wpłynęła bezpośrednio na rynek walutowy, ale nie jest wykluczone, że skutki jej będą widoczne i na tym obszarze, był wczorajszy komunikat o tygodniowym stanie zapasów paliw w USA. Amerykański Departament Energii ogłosił wczoraj, że zapasy ropy naftowej spadły w ubiegłym tygodniu o 2,9 mln baryłek, czyli 0,9 proc., do 327,72 mln baryłek. Analitycy spodziewali się ich spadku o 1,5 mln baryłek. Biorąc pod uwagę bardzo ostatnio niskie ceny ropy informacja ta może zainicjować bardziej dynamiczne zakupy tego surowca, co dość szybko przełożyć się może w poprawę nastrojów na amerykańskich giełdach papierów wartościowych i osłabienie dolara. Za baryłkę typu crude trzeba było dzisiaj zapłacić 64,35 dolara.
Z punktu widzenia zapowiedzianych na dzisiaj danych makroekonomicznych na pierwsze miejsce po raz kolejny wysuwają się te zza oceanu. Wśród nich na wyróżnienie zasługują: cotygodniowy raport o ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych oraz wartość sprzedaży detalicznej. Prognozy ponownie nie są najlepsze dla waluty amerykańskiej.
Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe dołki umiejscowione w rejonie średnioterminowego silnego wsparcia: 1,2650 - 1,2660 nadal jeszcze stanowią strategiczną barierę obronną dla zwolenników słabszego dolara. Konsolidacja w związku z tym nadal ma miejsce, a o dalszym przebiegu wydarzeń zadecydują najprawdopodobniej najbliższe odczyty makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Układ wskaźników na najbliższe godziny pozostaje neutralny, co sugerowałoby pozostanie w widocznej od trzech sesji konsolidacji. Aktualne pozostają wskazywane wczoraj sygnale zmian: 1,2730 - potwierdzenie fali wzrostowej i 1,2630 - możliwość dalszej aprecjacji dolara.
RYNEK KRAJOWY