Reklama

Złowieszcza równowaga na rynkach walutowych

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Rynek eurodolara to od trzech sesji miejsce, gdzie dzieje się niewiele. Godziny handlu azjatyckiego potwierdziły ten stan rzeczy. Notowania waluty europejskiej względem dolara pozostały w wąskim, 35 punktowym przedziale konsolidacji. Inwestorów z odrętwienia nie wyrwały nawet wczorajsze najnowsze dane o deficycie budżetowym ze Stanów Zjednoczonych za sierpień.

Publikacja: 14.09.2006 09:15

Odczyt potwierdził negatywne dla dolara prognozy, saldo ujemne wzrosło do 64,6 mld USD. Brak reakcji na rynku na te wydawałoby się istotne informacje o stanie amerykańskiej gospodarki świadczy, że została już ona wcześniej wpisana w ceny. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2687 dolara, czyli dokładnie tyle ile wyniosło wczorajsze otwarcie na tej parze.

Informacją, która co prawda nie wpłynęła bezpośrednio na rynek walutowy, ale nie jest wykluczone, że skutki jej będą widoczne i na tym obszarze, był wczorajszy komunikat o tygodniowym stanie zapasów paliw w USA. Amerykański Departament Energii ogłosił wczoraj, że zapasy ropy naftowej spadły w ubiegłym tygodniu o 2,9 mln baryłek, czyli 0,9 proc., do 327,72 mln baryłek. Analitycy spodziewali się ich spadku o 1,5 mln baryłek. Biorąc pod uwagę bardzo ostatnio niskie ceny ropy informacja ta może zainicjować bardziej dynamiczne zakupy tego surowca, co dość szybko przełożyć się może w poprawę nastrojów na amerykańskich giełdach papierów wartościowych i osłabienie dolara. Za baryłkę typu crude trzeba było dzisiaj zapłacić 64,35 dolara.

Z punktu widzenia zapowiedzianych na dzisiaj danych makroekonomicznych na pierwsze miejsce po raz kolejny wysuwają się te zza oceanu. Wśród nich na wyróżnienie zasługują: cotygodniowy raport o ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych oraz wartość sprzedaży detalicznej. Prognozy ponownie nie są najlepsze dla waluty amerykańskiej.

Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe dołki umiejscowione w rejonie średnioterminowego silnego wsparcia: 1,2650 - 1,2660 nadal jeszcze stanowią strategiczną barierę obronną dla zwolenników słabszego dolara. Konsolidacja w związku z tym nadal ma miejsce, a o dalszym przebiegu wydarzeń zadecydują najprawdopodobniej najbliższe odczyty makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Układ wskaźników na najbliższe godziny pozostaje neutralny, co sugerowałoby pozostanie w widocznej od trzech sesji konsolidacji. Aktualne pozostają wskazywane wczoraj sygnale zmian: 1,2730 - potwierdzenie fali wzrostowej i 1,2630 - możliwość dalszej aprecjacji dolara.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Godziny sesji nocnej na krajowym rynku walutowym przyniosły kolejne dołki na głównych parach walut z udziałem złotego. Bez wątpienia są to dowody potwierdzające zasygnalizowaną kilka dni temu tendencję na powrót na rynek mocniejszego złotego. Obecnie dołek na usd/pln wynosi 3,1070, a na eur/pln 3,9475. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9530 złotego, a za jednego dolara 3,1145. Dynamika zmian pozostawiać może jednak wiele do życzenia, dlatego też sadzić można, że jak na razie są to jedynie ruchy korekcyjne. Do silniejszych i bardziej trwałych zmian potrzebny jest czynnik zewnętrzny.

Nie jest wykluczone, że do zwiększenia zapotrzebowania na złotego przyczynić się może dzisiejszy komunikat na temat cen towarów i usług konsumpcyjnych. Informacja ta zawsze postrzegana jest jako kluczowa dla ewentualnych zmian w polityce monetarnej kraju. Innym sygnałem, który może przebudować obraz notowań złotego jest w dalszym ciągu sentyment na rynku światowym - wyłamanie się w widocznej na eurodolarze konsolidacji.Sytuacja techniczna: godziny sesji nocnej pokazały pierwsze próby przejścia przez wskazywane wcześniej wsparcia usytuowane w rejonie 3,1050 na usd/pln i 3,9550 na eur/pln. Można w związku z tym powiedzieć, że sentyment na rynku złotego uległ widocznej poprawie. O trwałości tej tendencji zadecyduje najprawdopodobniej zakończenie dzisiejszej sesji. Trwałe zejście poniżej wskazanych miejsc charakterystycznych da sygnał do spadków odpowiednio do 3,0750 i 3,9250. Podkreślić jednak trzeba, że obraz techniczny złotego jest w dalszym ciągu wysoce zależny od zmian na rynku eurodolara.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama