Nikt wprawdzie nie oczekuje zmian w poziomie stóp procentowych, które wynoszą 5,25 proc., ale inwestorzy będą analizować treść komunikatu. Jeszcze kilka dni temu biorąc pod uwagę wypowiedzi niektórych członków FED (m.in. Janet Yellen) mogło się wydawać, że w treści komunikatu znajdą się stwierdzenia, pozostawiające pewną furtkę do ewentualnej podwyżki stóp procentowych w przyszłości. Opublikowane wczoraj dane o inflacji na poziomie cen producentów (PPI) w sierpniu, a także informacje z rynku nieruchomości, skłaniają jednak do postawienia tezy, że komunikat FED będzie miał bardziej "gołębi" charakter. Wczoraj o godz. 14:30 podano, iż w ubiegłym miesiącu ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 0,1 proc. m/m, ale w ujęciu bazowym spadły o 0,4 proc. m/m. Tym samym był to już drugi z rzędu spadek, po "minus" 0,3 proc. m/m odnotowanych w sierpniu. Również w ujęciu rocznym inflacja PPI odnotowała niższe wartości niż w lipcu. Słabe dane nadeszły z sektora nieruchomości - liczba rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń spadła w sierpniu b.r. więcej niż oczekiwano, potwierdzając tym samym pogarszającą się sytuację w tym obszarze amerykańskiej gospodarki.
Wczoraj wieczorem dolar zyskał jednak na wartości, a inwestorzy zainteresowali się amerykańskimi obligacjami. To wynik informacji, jakie nadeszły z Tajlandii, gdzie doszło do zamachu stanu. Doprowadziły one do nieznacznego osłabienia się japońskiego jena, a dolar umocnił się z racji tego, iż uznawany jest za bezpieczną i dobrze oprocentowaną walutę.
Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych, poza wspomnianą wcześniej wieczorną decyzją amerykańskiego banku centralnego o godz. 20:15. Inwestorzy będą jednak obserwować przebieg wizyty amerykańskiego Sekretarza Skarbu, Henry?ego Paulsona w Chinach, gdzie najpewniej poruszana będzie sprawa niedowartościowanego kursu tamtejszego juana, który jest jedną z przyczyn nierównowagi w handlu pomiędzy USA a Państwem Środka. Otrzymamy także informacje z Wielkiej Brytanii, gdzie opublikowane zostaną zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii - niewykluczone, że pojawią się informacje, że dalsze podwyżki stóp procentowych mogłyby negatywnie odbić się na stanie tamtejszej gospodarki. Zaplanowane zostały także wystąpienia niemieckich ministrów finansów i gospodarki, którzy najpewniej nawiążą do wczorajszego odczytu indeksu ZEW, który spadł we wrześniu do poziomu "minus" 22,2 pkt. Tyle, że głosy krytyki wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego, które przy tej okazji padną, pozostaną na razie bez echa. Do 5 października b.r., kiedy to zostało zaplanowane posiedzenie ECB, trudno będzie oczekiwać zmiany oficjalnej polityki, która była ostatnio dosyć "jastrzębia".
Naszym zdaniem środowa sesja do czasu ogłoszenia komunikatu FED, powinna upłynąć dosyć spokojnie. Prognozowany przedział wahań to 1,2650-1,2705. O godz. 10:00 za jedno euro płacono 1,2670 dolara.
Rynek krajowy: