Jak się jednak okazało komunikat był niemalże kopią tego, który uzasadniał analogiczną decyzję z 8 sierpnia. Nadal FED zwraca uwagę na utrzymującą się presję inflacyjną, ale z drugiej strony na sygnały spowolnienia gospodarczego. Tym samym w dalszym ciągu pozostaje otwarta kwestia dalszych podwyżek ceny pieniądza, a decyzje w sprawie kształtowania stóp w USA zależały będą od kolejnych danych makroekonomicznych. Taki wydźwięk komunikatu nie miał w zasadzie większego znaczenia dla uczestników rynku i tym samym na dolarze obyło się bez większych reakcji. Najciekawiej było jednak w czwartek. W zasadzie mało kto by się spodziewał, że rynkiem w sposób istotny są w stanie ruszyć dane na temat indeksu FED z Filadelfii. Okazało się jednak, że spadł on do poziomu -0,4pkt wobec spodziewanych +14pkt. Był to pierwszy spadek poniżej zera od kwietnia 2003. Tak mocne zaskoczenie znalazło już swoje odbicie w zachowaniu dolara, który istotnie stracił na wartości, zmieniając nawet sytuację techniczną na niektórych parach, o czym więcej w dalszej części.
W nadchodzącym tygodniu w zasadzie nie przewidziano szczególnie istotnych danych makroekonomicznych. W poniedziałek i środę poznamy kolejne informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości, a będą to dane o sierpniowej sprzedaży domów na rynku wtórnym i pierwotnym. Ostatnie dane z rynku nieruchomości są bardzo złe, zatem będzie to kolejna okazja, by uzyskać potwierdzenie aktualnej tendencji, bądź być może będziemy świadkami jej spowalniania. We wtorek mamy w planie publikację indeksu zaufania konsumentów podawanego przez Conference Board. W środę oprócz danych z rynku nieruchomości dowiemy się również jak zmieniły się zamówienia na dobra trwałego użytku we wrześniu. Wbrew pozorom mało istotny będzie czwartek. Co prawda poznamy dane na temat PKB w II kwartale oraz towarzyszących im ECI, PCE oraz deflatora, ale są to już dane końcowe i zwykle mają one już niewielki wpływ na rynek. Jak co czwartek oczywiście dostaniemy również tygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tydzień zakończymy danymi na temat przychodów i wydatków Amerykanów oraz indeksami Michigan Sentiment oraz Chicago PMI.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Minione dni na parze eurodolara przyniosły pewne, krótkoterminowe rozstrzygnięcia, ale jeśli spojrzymy na rynek z nieco szerszej perspektywy, to nadal jesteśmy świadkami poruszania się kursu w zakresie horyzontu 1,25 - 1,2950 i obecne ruchy w zasadzie nie zmieniają tu sytuacji. Z około 2-tygodniowej konsolidacji kurs wybił się w czwartek górą i obecnie obserwujemy tu ruch w kierunku okolic 1,2950. O jakimś trwalszym trendzie można będzie mówić dopiero po wybiciu się z aktualnego horyzontu.