Warto jednak pamiętać o tym, iż pole jej działań będzie dosyć ograniczone, o czym wspomniała sama zainteresowana w jednym z wywiadów. Przyznała, że popiera budżet w obecnym kształcie, dodając, iż w kwestii forsowanych kilka miesięcy temu reform, konieczna będzie wola polityczna. Dodała, że obecny stan finansów publicznych nie jest dobry, ale nie jest też bardzo groźny. Jedno jest jednak istotne - rząd nie będzie miał większych problemów z przesłaniem obecnego projektu budżetu do Sejmu w ustawowym terminie do końca września b.r.
Kluczową kwestią w najbliższych dniach będzie znalezienie sejmowej większości dla rządu Jarosława Kaczyńskiego. Wprawdzie posłowie PiS nieoficjalnie zapewniają, iż powinno się to udać, to z drugiej strony jasno dają do zrozumienia, iż nie zgodzą się na rząd mniejszościowy. Premier zapowiedział, iż podczas najbliższego głosowania Sejmu zaplanowanego na 10-12 października, odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla całego gabinetu. Z wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu zamierza w najbliższym czasie wystąpić Platforma Obywatelska. Warto jednak pamiętać o tym, że do jego przyjęcia potrzeba będzie 307 głosów, czyli akceptacji ze strony PiS. Zamieszanie potęguje fakt, iż nawet zliczając posłów nowopowstałego Ruchu Narodowo-Ludowego i Polskiego Stronnictwa Ludowego (z którym są prowadzone negocjacje o wejściu do koalicji), do uzyskania większości brakować będzie 6 posłów. Dalszy exodus członków Samoobrony może powstrzymać niejasna sprawa słynnych weksli Andrzeja Leppera, a naciski prowadzone wobec części posłów Platformy Obywatelskiej, mogą okazać się nieskuteczne. Tym samym ryzyko wcześniejszych wyborów nie zostało zupełnie przekreślone. Warto jednak pamiętać o tym, iż na fakt naszego zamieszania w polityce zagraniczni inwestorzy patrzą dosyć spokojnie - w piątek agencja ratingowa Standard&Poor?s poinformowała, iż nie rozważa zmiany ocen dla naszego kraju.
Nieznacznie uspokoiła się także sytuacja na Węgrzech, chociaż to wszystko powróci jak bumerang po zaplanowanych na najbliższą sobotę (1 października) wyborach samorządowych, gdzie rządząca obecnie koalicja najprawdopodobniej poniesie sromotną klęskę.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na publikacji danych makroekonomicznych. O godz. 10:00 poznaliśmy sierpniową dynamikę sprzedaży detalicznej, która wyniosła 11,5 proc. r/r wobec oczekiwanych 11,0 proc. r/r. Z kolei stopa bezrobocia obniżyła się do 15,5 proc., wobec oczekiwanych 15,6 proc. To dobre informacje, które powinny nieco pomóc złotemu. Tym samym dzisiaj okolice 3,9750 zł na EUR/PLN i 3,0150 zł na USD/PLN sugerowalibyśmy wykorzystywać do sprzedaży walut. Pierwszym celem dla tego ruchu byłyby okolice 3,9500 dla euro i 3,0700 dla dolara.
Rynek międzynarodowy: