Notowania zaczęły się na plusie i po czym kurs ruszył zdecydowanie do góry. Wzrost był mocny, ale trwał zaledwie kilka minut, a podaż pojawiła się poniżej oporu na 2995 pkt. Kontrakty zaczęły się osuwać, a kiedy indeks po zwyżkowym otwarciu też słabł, na terminowym wyprzedaż przybrała na sile. Po naruszeniu odniesienia doszło do odbicia, jednak okazało się ono tylko niewielką korektą. Aktywność była znikoma, a kurs powoli osuwał się niżej i na początku drugiej połowy sesji znów znalazł się na minusie. Próba powrotu powyżej poprzedniego zamknięcia nie przyniosła efektu, co w połączeniu z nienajlepszym odbiorem przez rynki danych makro z USA dało impuls dla mocniej wyprzedaży na półtorej godziny przed końcem. Bez problemów pokonane zostały wsparcia na 2940 pkt. i 2929 pkt., ale zaporą dla spadków stała się bariera na 2904 pkt. i tuż powyżej doszło do odreagowania. W ostatniej fazie było ono dość silne, jednak w końcówce podaż odpowiedziała równie mocno i większość zwyżki została zniesiona.
Sesja nie robi dobrego wrażenia. Nie tylko nie udało się sforsować kolejnych oporów, w tym poziomów 2968 pkt. i 2980 pkt., ale też spadek przyniósł zniesienie całego z mozołem budowanego przez dwa dni odbicia. Jednocześnie pokonane zostały pierwsze ważniejsze wsparcia, jak chociażby na 2940 pkt. i 2929 pkt. i to przy wyraźnym wyższym wolumenie. Spadek potwierdziło także wiele wskaźników. Z szybkich oscylatorów Stochastic kontynuował zwyżkę, ale CCI uformował niewielki szczyt tuż poniżej przebitej we wtorek linii wyprzedania, a %R już ją przebił anulując sygnał kupna. Również ROC zawrócił w dół poniżej linii równowagi, zaś MACD ponownie przyspieszył tempo spadków i przebił wsparcie, jakie tworzyło dno z końcówki sierpnia. Udało się wprawdzie obronić kolejną z barier popytowych w przedziale 2904-2915 pkt., ale biorąc pod uwagę powyższe przesłanki i obecne poziomy kursu, jej kolejne testy mogą nastąpić już dziś. Jego przełamanie będzie o tyle niebezpiecznym sygnałem, że otworzy drogę do znacznie istotniejszego wsparcia, które zlokalizowane jest w strefie 2845-2877 pkt. a tworzy je m.in. 50% zniesienia trendu wzrostowego z połowy czerwca. W przypadku obrony pierwszego z powyższych obszarów możliwe jest uspokojenie, a nawet lekkie odbicie, ale o większą poprawę będzie trudno.