Reklama

Początek końca mocniejszego dolara

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Ostatnie godziny na rynku eurodolara potwierdziły prezentowane wczoraj założenia - dolar wyhamował w kierunku aprecjacji. Co więcej po raz pierwszy w tym tygodniu doszło (podczas godzin handlu azjatyckiego) do wykształcenia wyraźniejszej korekty. Ekstremum wygenerowane zostało na poziomie 1,2732 dolara za euro.

Publikacja: 28.09.2006 09:21

Ze statystycznego punktu widzenia jest to odreagowanie o zasięgu 70 punktów. Do pogorszenia klimatu wokół waluty amerykańskiej z pewnością przyczyniły się wczorajsze dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Zamówienia na dobra trwałe niespodziewanie spadły w sierpniu o 0,5 proc, podczas gdy ekonomiści prognozowali wzrost o 0,5 proc. Dana ta jak się potem okazało przyćmiła opublikowane w kolejnych godzinach informacje z sektora nieruchomości, które tym razem były nieco lepsze od wcześniejszych założeń rynku. Ilość sprzedaży nowych domów w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 4,1 proc. do 1,05 mln. Bez wątpienia niewielkiemu osłabieniu dolara względem euro pomogły także zmiany na rynku towarowym. Po wczorajszym komunikacie na temat tygodniowej zmiany zapasów paliw, która okazała się niższa od oczekiwań doszło pierwszej od początku sierpnia zwyżki cen tego surowca. Ze baryłkę typu crude trzeba było nawet zapłacić blisko 63 dolary.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2725 dolara.

W czwartek z zapowiedzianych na dzisiaj danych makroekonomicznych najważniejsze będą jak zwykle te zza oceanu. Na pierwszy plan wysuwają się końcowe dane na temat PKB, miernik inflacji, wskaźnik wydatków konsumpcyjnych oraz cotygodniowy komunikat o ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych.

Sytuacja techniczna eurodolara: poniedziałkowa sesja potwierdziła, że obszar oporów 1,2830 - 1,2850 stanowi istotne miejsce charakterystyczne. Ostatnie kilkanaście godzin to próba uformowania bazy w obszarze 1,2670 - 1,2690. Poranna próba wyprowadzenia przez byki kursu górą zakończyła się na charakterystycznym poziomie 1,2730. Układ intra day wydaje się dość ociężały, widać jest, że zwolennikom słabszego dolara brakuje jeszcze siły. Można w związku z tym założyć, że do czasu publikacji danych makro dojść może do jeszcze jednej próby sprowadzenia kursu poniżej bariery 1,2700. Tak, czy inaczej potencjał do aprecjacji dolara powoli gaśnie i jeśli dzisiejsze dane znacząco nie wspomogą niedźwiedzi to najprawdopodobniej wrócimy na jakiś czas do słabszego zielonego.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Prezentowane wczoraj sygnały o bardzo spokojnym zachowaniu się złotego w obliczu burzy politycznej znalazły potwierdzenie w faktach. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9720 złotego, a za jednego dolara 3,1179. Jak więc widać polska waluta po wczorajszym krótkotrwałym i relatywnie niewielkim osłabieniu wróciła do poziomów charakterystycznych sprzed tygodnia. Inwestorzy tak jak było to również sygnalizowane wcześniej najprawdopodobniej czekają na polityczne konkrety, a tych wciąż brakuje. Wiadomo jedynie, że rząd nie poda się do dymisji i dalej podejmowane będą próby stworzenia większości parlamentarnej. Dobrą wiadomością dla zainteresowanych przyszłością polskiej gospodarki jest jak się wydaje przyjęcie przez rząd założeń przyszłorocznego budżetu z utrzymaniem 30 mld -owej kotwicy.

Sytuacja techniczna: eur/pln - opór 3,9780 zgodnie z prognozami nie został wczoraj trwale pokonany. Potwierdzeniem tego jest dzisiejsze otwarcie w pobliżu tego miejsca charakterystycznego. Z technicznego punktu widzenia kolejna nieudana próba pokonania tego rejonu może zostać odczytana jako wyraźny sygnał spadków kursu. W dalszym jednak ciągu na rynku złotego widać jest sporo emocji, a one są w stanie zburzyć nawet najwyraźniejsze sygnały techniczne. Najbliższy zasadniczy opór to nadal 3,9900. W odniesieniu do pary usd/pln ostatnie godziny przyniosły wzrosty w rejon psychologicznego poziomu 3,1300. Bezpośrednią przyczyną jest tutaj aprecjacja dolara na świecie. Przejście przez ten poziom, stanowiący obecnie sygnalną dalszych zmian wprowadzić może niebezpieczeństwo podejścia w okolice ostatnich szczytów: 3,1400 - 3,1450. Z technicznego punktu widzenia w przypadku obu par układ wskaźników nie sygnalizuje możliwości znacznego osłabienia się złotego.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama