Od rana trwa osłabienie euro wobec dolara. Kurs tej pary spadł z poziomu 1,2710 dolara do 1,2672 dolara obecnie. Spadek ten wiązać trzeba z oczekiwaniem na dzisiejszą publikację wstępnych danych o inflacji HICP w strefie euro we wrześniu (godz. 11-ta) oraz późniejsze dane z USA o indeksie nastroju Uniwersytetu Michigan (godz. 15:45). Analitycy prognozują, że we wrześniu inflacja w Eurolandzie spadnie z 2,3 proc. do 1,9 proc. rok do roku. Taki, a nie wykluczone, że większy spadek inflacji, mógłby wyraźnie przybliżyć koniec podwyżek stóp procentowych w Europie, co w naturalny sposób zmniejszyłoby przewagę euro nad dolarem. Taką przewagę zmniejszyć również może oczekiwanie na publikację indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan. Jest bardzo prawdopodobne, że spadające ceny benzyny i rosnące indeksy na Wall Street, przełożą się na większy wzrost tego indeksu, niż prognozowane 85 pkt., a to plus dla dolara.
Polskiej walucie nie pomaga również, rzucone przez premiera Jarosława Kaczyńskiego, w dzisiejszym wywiadzie w "Rzeczpospolitej", oskarżenie o nieprawidłowości w Narodowym Banku Polskim. Wejście na wojenną ścieżkę z NBP, dotychczas zawsze budziło większe lub mniejsze obawy inwestorów. Tym bardziej teraz, kiedy jeszcze nie ucichły echa kryzysu politycznego związanego z tzw. taśmami prawdy. Może to szczególnie niepokoić zagranicznych graczy. Zwłaszcza, że w tym samym czasie kryzys polityczny dotyka nie tylko Polskę, ale również i Węgry. Nota bene, na Węgrzech, weekendowych po wyborach samorządowych, kryzys polityczny ponownie może przybrać na sile.
Sytuacja na EUR/PLN i USD/PLN, oglądana przez pryzmat analizy technicznej, nie jest obecnie taka niepokojąca, jakby to mogło wynikać z powyższej treści komentarza. Granica jest jednak blisko. Obie pary wciąż znajdują się poniżej ważnych oporów, jakie w tym miesiącu zostały utworzone odpowiednio na 3,99-4,00 zł i 3,1450 zł. Ich pokonanie wymagać będzie jednak nowych silnych impulsów podażowych. Raczej nie będzie tym impulsem sytuacja polityczna. Może nim natomiast być silny spadek EUR/USD, co w większości przypadków przekłada się na osłabienie złotego. Dlatego też zachowanie eurodolara będzie dziś kluczem dla zmiana na EUR/PLN i USD/PLN.
Marcin R. Kiepas