Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Ostatnie dni przyniosły na głównych parach dolarowych umocnienie amerykańskiej waluty. Z punktu widzenia danych fundamentalnych, jakie były publikowane w minionym tygodniu, można by to wiązać z bardzo dobrymi danymi z rynku nieruchomości.

Publikacja: 29.09.2006 14:24

W poniedziałek poznaliśmy dane na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym, natomiast w środę były to dane o sierpniowej sprzedaży nowych domów. Ostatnie publikacje z tego sektora jednoznacznie wskazywały, że mamy do czynienia z symptomami bardzo poważnego spowolnienia na rynku nieruchomości, zatem oczekiwano, że trend ten potwierdzą również dane publikowane z minionych dniach. Tak się jednak nie stało i mieliśmy dosyć spore zaskoczenie. Oczekiwano, że w sierpniu sprzedaż domów na rynku wtórnym spadnie o 1,3%, natomiast spadła o 0,5%. Jeszcze bardziej pozytywny odczyt pojawił się w przypadku danych na temat rynku pierwotnego, gdzie oczekiwano w sierpniu spadku sprzedaży nowych domów o 2%, podczas gdy faktycznie odnotowano wzrost o 4%. Otwartym oczywiście pozostaje pytanie, czy jest to jedynie chwilowa korekta w aktualnej tendencji, czy może początek jej odwrócenia. Jeśli chodzi o pozostałe publikacje z pozostałych dni, to w zasadzie nie miały one większego znaczenia.

W nadchodzących dniach nie mamy zbyt wielu publikacji, natomiast wydarzeniem tygodnia będzie oczywiście piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. W poniedziałek poznamy wydatki na konstrukcje budowlane oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego. Na wtorek zaplanowano jedynie Raport Challengera na temat planowanych zwolnień. W środę otrzymamy dane o zamówieniach fabrycznych oraz indeks ISM, ale tym razem dla sektora usługowego. W czwartek poznamy jak zwykle tygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, natomiast w piątek otrzymamy wspomniany już raport z rynku pracy (w tym kontekście czwartkowe Initial Claims mogą być nieco pilniej obserwowane), jak również dane na temat kredytu konsumenckiego.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień był dla posiadaczy dolara pomyślny, choć w przypadku eurodolara średnioterminowa sytuacja nie uległa znaczącym zmianom. Kurs nadal porusza się w zakresie kilkumiesięcznej konsolidacji w strefie 1,25 - 1,2950 i jak na razie nie widać impulsów, które miałyby szansę doprowadzić do wybicia kursu poza ten rejon.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Umocnienie amerykańskiej waluty widoczne było także względem jena japońskiego. Końcówka tygodnia przyniosła już atak kupujących na poziom oporu przy cenie 118,00, gdzie można wyznaczyć spadkową linię, zapoczątkowaną z poziomu wierzchołka z lutego. Można zakładać, że jeżeli udałoby się kupującym poziom 118,00 przełamać, wówczas bylibyśmy świadkami pozytywnych rozstrzygnięć o charakterze średnioterminowym i docelowo można by tu nawet rozważać test okolic 121,50, czyli rejonów wierzchołka z grudnia. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego należałoby się doszukiwać przy cenie 116,06.

EUR/JPY

Minione dni stały pod znakiem testu okolic wsparcia w postaci kilkumiesięcznej, wzrostowej linii trendu. Po nieznacznym naruszeniu dolnym cieniem wtorkowej świecy udało się ją ostatecznie wybronić i tydzień kończymy nad jej poziomem, co z kolei pozwala zakładać, że dotychczasowy trend wzrostowy będzie kontynuowany i będziemy niebawem świadkami testu okolic 150,72, czyli okolic wierzchołka z końca sierpnia. Jego przełamanie sugerowałoby dalsze umocnienie europejskiej waluty w stronę przynajmniej 152,70.

GBP/USD

Bardzo ciekawe zmiany minione dni przyniosły na parze funta względem dolara. Mamy tu do czynienia z dosyć wyraźnym umocnieniem dolara. Na wykresie pojawił się szereg świec o czarnych korpusach, z czego świeca piątkowa doprowadziła już do przełamania średnioterminowej, kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, co z kolei należałoby odbierać jako sygnał zmiany sytuacji o nieco dłuższym horyzoncie. Najbliższym wsparciem są dotychczasowe dołki z września przy cenie 1,86 i ich przełamanie stanowiłoby niejako potwierdzenie zmiany trendu średnioterminowego na korzyść amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

USD/CHF

Dolar w minionych dniach nieźle radził sobie także względem franka szwajcarskiego. Nadal jednak do przełamania pozostaje opór w rejonie 1,2550 - 1,26. Strefa ta już wcześniej kilkukrotnie zatrzymywała kupujących. Można więc zakładać, że udane przekroczenie tego poziomu przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silnej fali umocnienia dolara. Istotnym wsparciem jest aktualnie rejon 1,2350, gdzie znajduje się linia trendu wzrostowego, zapoczątkowana z majowego dołka. Jej przekroczenie byłoby sygnałem trwalszego osłabienia amerykańskiej waluty.

Rynek krajowy

USD/PLN

Interesująco przedstawia się także sytuacja na złotym. W przypadku relacji dolara do złotego doszło do wybicia górą z około 3-tygodniowego, spadkowego kanału, który można było również postrzegać jako kanał korekcyjny formacji flagi. Obecnie popyt ma jeszcze do sforsowania poziom 3,15, a jeśli by się to docelowo udało, winniśmy być świadkami zakończenia około 3-tygodniowej korekty, a tym samym powinna się tu pojawić kolejna, dynamiczna fala osłabienia złotego. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowego doszukiwałbym się przy cenie 3,0880.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

W przypadku tej pary sytuacja wygląda mniej więcej podobnie, czyli także jesteśmy świadkami oscylacji kursu pod dotychczasowymi, wrześniowymi maksimami w okolicy 3,99. Jest to poziom analogiczny pod względem wagi do 3,15 na dolarze. Jego przekroczenie winno wywołać silną falę wzrostu wartości euro. Jeśli chodzi o wsparcie, to o ponownej poprawie kondycji złotego należałoby mówić po przekroczeniu 3,9240.

PLN BASKET

Analogiczna sytuacja ma miejsce również w przypadku koszyka względem złotego. Tutaj doszło do ataku na poziom 3,5680, gdzie znajduje się również poprzedni szczyt z września. Jego trwałe przekroczenie kończyłoby aktualną korektę i winniśmy być wówczas świadkami kontynuacji dotychczasowego trendu deprecjacji złotego, który został zainicjowany w sierpniu. W ramach wsparcia zwróciłbym uwagę na poziom 3,51.

GBP/PLN

Dosyć ciekawie przedstawia się sytuacja brytyjskiej waluty względem złotego. Tutaj bowiem wygląda to już w krótkim terminie nieco inaczej, niż na pozostałych parach złotowych. Silne osłabienie funta między innymi do dolara znalazło również swoje przełożenie na relacji brytyjskiej waluty względem złotego, która również traciła. Na początku tygodnia można było mówić o wybiciu z około 2-tygodniowej konsolidacji górą, natomiast wybicie nie doczekało się swojej kontynuacji i z poziomu 76,4% zniesienia fali spadkowej czerwiec - sierpień doszło do zwrotu. Obecnie kurs powrócił w zakres ostatniej konsolidacji, natomiast póki nie dojdzie do definitywnego wybicia z niej dołem (pod 5,81), cały czas stronie popytowej należałoby przypisywać przewagę.

Reklama
Reklama

CHF/PLN

Minione dni przebiegały pod znakiem próby zmierzenia się popytu z poziomem 3,5270, gdzie zlokalizowany jest najbliższy opór. Jego przekroczenie winno doprowadzić do kontynuacji wzrostu wartości szwajcarskiej waluty tym bardziej, że we wrześniu doszło do wyznaczenia niemalże książkowego ruchu powrotnego do przełamanej wcześniej linii trendu spadkowego. O zakończeniu tego ruchu, a tym samym wygenerowaniu sygnałów odwrócenia się trendu na wzrostowy można by właśnie mówić po przekroczeniu 3,5270.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama