Sytuacja na rynku obligacji jest dość stabilna, podobnie jest na rynku złota i ropy i na rynkach wschodzących. Większość inwestorów odetchnęłaby, gdyby pojawiły się trendy na tych rynkach. Obecnie trudno jest znaleźć jeden temat przewodni, który mógłby obecną sytuację zmienić. Teza "miękkiego lądowania" dobrze zadomowiła się w świadomości inwestorów co skłania och do kupowania akcji, zaufanie do trwałości ruchów cen jest jednak ograniczone, gdyż indeksy giełdowe od pary dni bezskutecznie walczą z oporami. Spadająca cena ropy także uważana jest za czynnik pozytywny dla dolara i rynku akcji. Jednak wszyscy wiedzą, że zbliża się zima i lada moment ceny pójdą w górę gdy firmy energetyczne zaczną robić zapasy. Świadomość, że znajdujemy się w długiej i ciasnej konsolidacji skłania do ograniczania pozycji i utrudnia uformowanie się jakiegokolwiek trendu. Czekamy zatem na impuls.
USD/PLN
Silne osłabienie dolara w trakcie wczorajszej sesji europejskiej jest nieco zaskakujące, szczególnie, że po publikacji indeksu ISM nie doszło do dalszego osłabienia. Słabszy komponent indeksu dotyczący cen powinien być bardziej negatywnie odebrany przez rynek. Fakt, że USDPLN znajduje się przy dolnej granicy przewidywanego w tym tygodniu zakresu jest związany także z tym, że wczoraj (a także dzisiaj) płynność rynku była zmniejszona przez święta bankowe i przełamane zostały stop-lossy i przewidywane opory przy 1.2730. Rejon 3.10 jest wsparciem, jednak liczymy się z możliwością spadku w okolice 3.08/9 jeśli dolar wzrośnie w okolice 1.2790. Ze względu na fakt, że w piątek publikowany jest raport z rynku pracy dolar może w tym tygodniu znajdować się pod presją ze strony najbardziej ostrożnych inwestorów. Raport ten, mimo, że w ostatnim czasie jego znaczenie dla rynku i wartość informacyjna jest nieco ograniczona, tradycyjnie powoduje sporą zmienność.
EUR/PLN
Wczorajsze umocnienie złotego w ciągu dnia spadł nawet poniżej 3.96 mogło być związane z realizacją zleceń stop-loss zważając. Z punktu widzenia analizy technicznej przełamanie poziomu 3.9650 było sygnałem sprzedaży. Szybko pojawił się jednak popyt co wskazuje na bardzo ograniczony optymizm wśród inwestorów i szybko realizację zysków. Najwyraźniej trzymanie krótkich pozycji w EURPLN na obecnych poziomach jest uważane za ryzykowne. Analogiczna sytuacja miała miejscę przy 3.99. Z tego powodu EURPLN znajduje się ciągle w ciasnej konsolidacji. Sądzimy, że w tym tygodniu złoty nie przełamie wsparć przy 3.94 i rejon 3.9550/600 ciągle uważamy za korzystny do zakupów. Złotemu mogą pomóc dzisiaj słabsze dane na temat inflacji i bezrobocia w Europie, ewentualne osłabienie EUR względem złotego powinno być dobrą okazją do zakupów.