EBC zgodnie z oczekiwaniami podniósł poziom referencyjnej stopy procentowej o 25 pb do poziomu 3,25%, a J.C. Trichet w uzasadnieniu tej decyzji utrzymał jastrzębią retorykę wskazując na możliwość zwiększenia się presji inflacyjnej w związku z dobrymi rokowaniami co do perspektyw rozwoju strefy euro. Można wobec tego spodziewać się dalszego zaostrzania polityki pieniężnej w Eurolandzie, która będzie kontynuowana również w przyszłym roku. Z drugiej strony jednak mieliśmy napływ niezbyt dobrych informacji ze sfery makroekonomicznej ze strefy euro. Eurostat podał, że w sierpniu w państwach 12-stki o 0,1% wzrosło bezrobocie do poziomu 7,9%. Spadek do 2,4% z 2,5% zanotowała również dynamika sprzedaży detalicznej, a wskaźnik PMI dla usług spadł do poziomu 56,7 z 57,1 pkt.
W USA z kolei najważniejszą publikacją był raport z rynku pracy. Wrzesień przyniósł w gospodarce amerykańskiej mniejszy od oczekiwanego wzrost liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, gdyż stworzono jedynie 51 tys. nowych etatów przy oczekiwaniach na figurę rzędu 125 tys. Dolara uratowała rewizja w górę danych za sierpień ze 128 tys. do 188 tys. Z gospodarki amerykańskiej napłynęły również dane wskazujące na spadek dynamiki przemysłowej mierzonej wskaźnikiem ISM za IX, który zanotował spadek do 52,9 pkt z 54,5 pkt. Gorszy od oczekiwań ukazał się również wskaźnik ISM dla sektora usług, gdzie zanotowano spadek w IX do poziomu 52,9 pkt z 57,0 pkt.
Słabe dane z gospodarki amerykańskiej i podwyżka stóp procentowych w strefie euro nie zaszkodziły dolarowi, który tydzień zakończył mocniejszy, notując w piątek w popołudniowych godzinach handlu poziom 1,2585 w relacji do euro. Przyszły tydzień może przynieść dalsze umocnienie amerykańskiej waluty i zniżkę eurodolara w rejony poziomu 1,25.
Rynek krajowy:
Miniony tydzień był korzystny dla złotego, który umocnił się zarówno w relacji do dolara jak i do euro notując w piątek na zamknięciu sesji poziomy 3,9150 wobec unijnej waluty i 3,11 wobec dolara amerykańskiego.