Wiele wskazuje jednak na to, że zbliżająca się końcówka tygodnia przyniesie dalsze osłabienie złotego, chociaż nie powinno być ono zbyt znaczące.
Obserwując napływające informacje, wydaje się, że powrót do koalicji PiS-LPR-Samoobrona jest coraz bardziej prawdopodobny. Po wczorajszym spotkaniu z szefami tych klubów, premier Jarosław Kaczyński przyznał, że poparcie dla budżetu jest obecnie priorytetem. Z kolei zdaniem Andrzeja Leppera porozumienie w tej sprawie jest możliwe, o ile on sam powróci do rządu w randze wicepremiera. Dzisiaj rano Ludwik Dorn z PiS nie wykluczył takiej możliwości, choć może być to "wysoka cena". Tymczasem zdaniem Romana Giertycha jest to niemal pewne. Potwierdzeniem tego scenariusza mogą być najświeższe informacje, jakie napłynęły z Wiejskiej - PiS zaproponował przerwę w obradach Sejmu do wtorku, 17 października b.r., a Samoobrona zapowiedziała, że poprze ten wniosek. To potwierdza, że Prawo i Sprawiedliwość chce uzyskać więcej czasu na negocjacje. Warto jednak zwrócić uwagę, że powrót Andrzeja Leppera do rządu będzie oznaczał słabość strategii Jarosława Kaczyńskiego i może wzbudzić obawy zagranicznych inwestorów, co do wzrostu wpływów populistycznych w rządzie. Nie wiadomo też, czy uda się zapewnić tak konieczną dla rynków finansowych stabilizację. Podsumowując, na rynku w najbliższym czasie będzie panować spora niepewność, co może skłonić część zagranicznych inwestorów do realizacji zysków, zwłaszcza, że w ostatnim czasie dosyć wyraźnie zyskiwały także pozostałe waluty naszego regionu - węgierski forint i słowacka korona.
Ostatnio pisaliśmy, że okolice 3,8950-3,90 zł warto będzie wykorzystywać do zakupów wspólnej waluty za złote. Od tych poziomów wyraźnie wczoraj się odbiliśmy. Dzisiaj do zakupów sugerowalibyśmy wykorzystać okolice 3,91 zł, gdyż jest ryzyko osłabienia się złotego w okolice 3,9350-3,94 zł do końca tygodnia. W przypadku USD/PLN spodziewamy się wahań w przedziale 3,1100-3,1350 zł.
Rynek międzynarodowy:
Początek czwartkowych notowań przynosi osłabienie dolara na rynkach światowych, co widać po zachowaniu US Dollar Index, który spadł dzisiaj rano do poziomu 86,89 pkt. Na wartości przestały tracić waluty azjatyckie (oddaliła się możliwość sforsowania poziomu 120,00 przez USD/JPY), a EUR/USD odbił się od poziomu 1,25 wczoraj wieczorem w okolice 1,2550 dzisiaj rano. Nie można wykluczyć, że zapoczątkowane osłabienie dolara będzie dalej kontynuowane.