Poprzednia wartość 302 tys. Wydźwięk zatem nie był najlepszy dla zielonego. Kolejną również niekorzystną dla zwolenników waluty amerykańskiej daną był bilans handlu zagranicznego za sierpień, który wyniósł -69.86 mld usd przy prognozie -66.5 mld. Poprzednia wartość to -68 mld. Podane dane pomimo rozbieżności względem prognoz oraz wartości poprzednich nie zdołały zmienić obrazu rynku. Zaraz po ogłoszeniu danych dolar lekko się osłabił, aby następnie się umocnić. Wszystkie te wahania przebiegały w zakresie wcześniejszych zmian. Wczoraj przedstawiono również raport o stanie gospodarki tzw. Beżowa Księga Fed, który nie został przyjęty optymistycznie. Dowodem na to są wahania cen od godziny 20 dnia wczorajszego (czasu polskiego) kiedy to poznaliśmy powyższy raport do dnia dzisiejszego, w trakcie których dolar stracił na wartości około 40 pkt w stosunku do euro i jest obecnie kwotowany po 1.2565. Podobne zachowania można zauważyć na innych krosach. Negatywne dane dotyczące gospodarki amerykańskiej są jak więc widać w pryzmacie ostatnich kilku sesji ignorowane przez inwestorów. Sytuacja wskazuje jednak, że wszystko trwa do czasu.
Dziś poznamy kolejną serię danych makroekonomicznych z USA. Będą to: sprzedaż detaliczna (wrzesień) prognoza 0.2%, poprzednia wartość 0.2%, Indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (dane wstępne-październik) prognoza 86 pkt, poprzednia wartość 85.4%. Prognozy przemawiają na korzyść waluty amerykańskiej. Zgodnie z nimi sprzedaż nie spada, więc nie ma zagrożenia co do zapasów w hurtowniach, które to okazały się poprzednio wyższe od prognoz. Indeks nastroju też przewiduje się wyższy, a to oznacza iż optymizm przynajmniej teoretycznie dopisuje w związku z tym Amerykanie będą więcej wydawać i konsumować. Oczywiście na kredyt co napędzi sprzedaż, produkcję, i koniunkturę bankom.
Sytuacja techniczna eurodolara: zgodnie z wczorajszymi założeniami godziny handlu nocnego przyniosły pierwszy test oporu zlokalizowanego w rejonie 1,2570. Można zatem już powiedzieć, że trend dolarowy został zatrzymany (przynajmniej w perspektywie krótkookresowej). Ostatecznym tego potwierdzeniem będzie trwałe przejście przez poziom 1,2570. Z uwagi na fakt, że nocne godziny przyniosły nieudany atak na ten opór, to najprawdopodobniej początek dzisiejszej sesji przyniesie czasowy powrót do mocniejszego dolara. Pierwsze wyraźniejsze wsparcia zlokalizowane są w obszarze 1,2530 - 1,2500 i to najprawdopodobniej ten rejon wykorzystany zostanie do realizacji zysków. Ostateczne rozstrzygnięcie kierunku podobnie jak wczoraj wynikać będzie z danych makro zza oceanu.
RYNEK KRAJOWY
Wyczekiwanie polityczne, które wczoraj zostało przez posłów przedłużone do przyszłego wtorku ewidentnie sprzyja polskim rynkom kapitałowym. Zwiększeniu popytu na polskiej papiery wartościowe wtóruje rosnący w siłę złoty. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8841 złotego, a za jednego dolara 3,0912.Do czasu rozstrzygnięć politycznych najprawdopodobniej nie dojdzie do zmiany sentymentu.